Pustynia nie zawsze oznacza bezkres żółtego piasku i wydmy ciągnące się po horyzont. Jedne są intensywnie czerwone, inne niemal białe, a w kolejnych zamiast piasku dominują skały, solniska, góry i ogromne kamieniste równiny. Dlatego podróż na Namib, Atakamę i Wadi Rum daje trzy zupełnie różne doświadczenia.
Najpiękniejszej pustyni świata nie da się wskazać wyłącznie na podstawie zdjęć. Przy wyborze kierunku znaczenie mają również dostępność, klimat, odległości oraz to, czy pustynię można zobaczyć podczas zwykłego urlopu, czy wymaga ona wielodniowej wyprawy. Niektóre miejsca są idealne na pierwszy pustynny wyjazd, inne docenią przede wszystkim osoby szukające przestrzeni i przygody z dala od popularnych tras.
Pustynia nie zawsze jest pokryta piaskiem
Najbardziej stereotypowy obraz pustyni tworzą wysokie wydmy Sahary. W rzeczywistości pustynny krajobraz może składać się również ze skał, żwiru, soli, wyschniętej ziemi czy wulkanicznych płaskowyżów.
Dlatego odwiedzanie kolejnych pustyń nie musi oznaczać oglądania tego samego krajobrazu w różnych krajach.
Na Namibie największe wrażenie robią monumentalne wydmy, Atakama potrafi bardziej przypominać powierzchnię innej planety, Wadi Rum zachwyca skalnymi ścianami, a Gobi przede wszystkim ogromem niemal pustej przestrzeni.
1. Namib w Namibii — czerwone wydmy, które trudno pomylić z jakimkolwiek innym miejscem
Gdyby najpiękniejszą pustynię świata wybierać wyłącznie na podstawie krajobrazu, Namib byłaby jednym z najmocniejszych kandydatów.
Najbardziej rozpoznawalne widoki znajdują się w rejonie Sossusvlei i Deadvlei. Intensywnie pomarańczowe oraz czerwone wydmy kontrastują tam z jasnym dnem wyschniętych niecek. W Deadvlei krajobraz uzupełniają ciemne szkielety starych drzew, dzięki którym miejsce wygląda niemal nierealnie.
Największe wrażenie Namib robi rano i późnym popołudniem. Przy nisko położonym słońcu jedna strona wydmy pozostaje intensywnie oświetlona, a druga zanurza się w cieniu. Dopiero wtedy dobrze widać ich rzeczywistą skalę i kształt.
Co warto zobaczyć na Namibie?
Podczas pierwszej podróży najczęściej warto uwzględnić:
- Sossusvlei,
- Deadvlei,
- okolice Sesriem,
- Kanion Sesriem,
- drogę pomiędzy pustynią a wybrzeżem Atlantyku.
Namibia jest przy tym kierunkiem, który świetnie nadaje się do podróży samochodem. Nie oznacza to jednak, że można spontanicznie odbijać z drogi w dowolnym kierunku. Odległości są duże, a przed każdym dłuższym odcinkiem trzeba sprawdzić paliwo, zapas wody i plan przejazdu.
Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.
Przy organizowaniu objazdu przydatny może być polskojęzyczny przewodnik Namibia. Przez pustynię i busz. Publikacja obejmuje nie tylko samą pustynię Namib, ale też informacje praktyczne, mapę i inne regiony kraju, dlatego lepiej sprawdzi się przy dłuższym wyjeździe niż przy jednodniowej wycieczce.
2. Atakama w Chile — pustynia dla tych, którym same wydmy nie wystarczą
Atakama jest niemal przeciwieństwem klasycznego wyobrażenia Sahary.
W okolicach San Pedro de Atacama można zobaczyć solniska, skalne doliny, wysokie wulkany, laguny i rozległe płaskowyże. Krajobraz zmienia się podczas jednego dnia bardziej niż na wielu piaszczystych pustyniach.
Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc jest Valle de la Luna, czyli Dolina Księżycowa. Suche skały i niemal całkowity brak roślinności sprawiają, że teren bardziej przypomina scenografię filmu science fiction niż typową pustynię.
Największe zaskoczenie? Na Atakamie może być naprawdę zimno
Pustynia automatycznie kojarzy się z upałem, ale na Atakamie takie uproszczenie może prowadzić do złego przygotowania.
San Pedro de Atacama znajduje się wysoko nad poziomem morza, a część popularnych wycieczek prowadzi jeszcze wyżej. Rano i po zachodzie słońca temperatura może być znacznie niższa niż w środku dnia.
Do bagażu trzeba więc włożyć nie tylko okulary przeciwsłoneczne, nakrycie głowy i ochronę przed słońcem, ale także cieplejszą warstwę odzieży.
Atakama najlepiej pasuje do osób, które zamiast kilku godzin na wydmach chcą przez kilka dni odkrywać bardzo różne krajobrazy.
3. Sahara w Maroku — klasyczne wydmy w stosunkowo łatwym do zorganizowania wydaniu
Sahara jest tak ogromna, że samo stwierdzenie „chcę pojechać na Saharę” niewiele jeszcze mówi.
Dla osoby organizującej pierwszy pustynny wyjazd jednym z najwygodniejszych kierunków jest południowo-wschodnie Maroko i okolica miejscowości Merzouga.
To właśnie tam znajduje się Erg Chebbi — obszar wysokich wydm odpowiadający klasycznemu wyobrażeniu pustyni. Piasek zmienia kolor wraz ze światłem, a nocleg w pobliżu wydm pozwala zobaczyć krajobraz zarówno przed zachodem, jak i po wschodzie słońca.
Czy Merzouga jest dobrym miejscem dla osób szukających samotności?
Nie zawsze.
Popularność Erg Chebbi oznacza rozwiniętą infrastrukturę turystyczną. Dla osoby jadącej na pustynię po raz pierwszy to ogromna zaleta: łatwiej znaleźć nocleg, zorganizować transport oraz wycieczkę.
Jeżeli jednak celem jest kompletne odosobnienie, najbardziej popularne okolice Merzougi mogą okazać się zbyt turystyczne.
W takim przypadku warto zainteresować się mniej uczęszczanymi fragmentami południowego Maroka, pamiętając, że trudniejszy teren wymaga również lepszego przygotowania.
Maroko jest dobrym kierunkiem także dlatego, że pustynię można połączyć z górami Atlas, Fezem, Marrakeszem i zabytkowymi miejscowościami południa. Przy takim objeździe praktycznym dodatkiem może być Maroko light: przewodnik + mapa. To lepszy wybór niż przewodnik skoncentrowany wyłącznie na jednym mieście, jeżeli podróż ma obejmować kilka regionów kraju.
4. Wadi Rum w Jordanii — pustynia zbudowana bardziej ze skał niż z piasku
Wadi Rum pokazuje, dlaczego nie warto oceniać pustyni wyłącznie po wysokości wydm.
Ogromne ściany skalne, czerwone podłoże, kaniony oraz naturalne łuki sprawiają, że krajobraz wygląda zupełnie inaczej niż na Saharze.
Wadi Rum można zwiedzać podczas przejazdu samochodem terenowym, pieszych wycieczek i pobytu w pustynnych obozach. Największy błąd polega na potraktowaniu tego miejsca jako atrakcji, którą trzeba szybko „zaliczyć” w drodze do Petry.
Dlaczego dobrze zostać na noc?
Wieczorem pustynia zaczyna wyglądać inaczej.
Po wyjeździe części jednodniowych grup spada natężenie ruchu, skały zmieniają kolor, a po zmroku przy sprzyjających warunkach pojawia się dobrze widoczne nocne niebo.
Nocleg nie jest konieczny, żeby zobaczyć Wadi Rum, ale pozwala doświadczyć czegoś więcej niż tylko przejazdu pomiędzy najpopularniejszymi punktami fotograficznymi.
Jordania dobrze nadaje się również na stosunkowo krótki objazd, podczas którego można połączyć Wadi Rum z Petrą, Morzem Martwym i Ammanem. Do takiej podróży można wykorzystać Jordania. Travelbook, zamiast przygotowywać każdy etap wyłącznie na podstawie osobnych materiałów internetowych.
5. Biała Pustynia w Egipcie — krajobraz przypominający ogromny park rzeźb
Egipt większości podróżników kojarzy się z piramidami, Nilem i kurortami nad Morzem Czerwonym. Zachodnia część kraju pokazuje zupełnie inne oblicze.
White Desert, czyli Biała Pustynia, wyróżnia się jasnymi formacjami skalnymi wyrzeźbionymi przez wiatr. Niektóre przypominają grzyby, wieże albo abstrakcyjne rzeźby.
Największy efekt daje kontrast.
Jasna skała stoi pośrodku pustynnego krajobrazu, a przy niskim świetle jej powierzchnia nabiera zupełnie innych odcieni niż w ostrym słońcu południa.
To jedno z miejsc, w których nie warto organizować spontanicznych samotnych przejazdów tylko dlatego, że na mapie teren wygląda na pusty. Przy wyprawie trzeba sprawdzić aktualne zasady poruszania się po regionie i korzystać ze sprawdzonej organizacji wyjazdu.
6. Gobi w Mongolii — dla tych, którzy bardziej niż wydm szukają bezkresu
Gobi może rozczarować osobę spodziewającą się niekończącego morza piasku.
I właśnie na tym polega jej niezwykłość.
Duża część krajobrazu to kamieniste i żwirowe przestrzenie, suche stepy oraz góry. Piaszczyste wydmy, takie jak Khongoryn Els, są jednym z wielu elementów tego ogromnego regionu.
Dlaczego Gobi to zupełnie inna podróż?
Tutaj odległość jest częścią doświadczenia.
Nie chodzi wyłącznie o przejazd z atrakcji A do atrakcji B. Wielogodzinne trasy przez niemal pustą przestrzeń, noclegi z dala od dużych miejscowości i obserwowanie krajobrazu zmieniającego się bardzo powoli tworzą charakter całego wyjazdu.
Gobi będzie świetnym wyborem dla osoby, która szuka poczucia przestrzeni i nie przeszkadzają jej długie przejazdy.
Na pierwszy pustynny urlop może być jednak znacznie trudniejsza organizacyjnie niż Maroko czy Jordania.
7. Death Valley w USA — kilka pustynnych krajobrazów w jednym miejscu
Dolina Śmierci jest dobrym przykładem pustyni, którą stosunkowo łatwo włączyć w większy road trip po zachodniej części Stanów Zjednoczonych.
Na jednym obszarze można zobaczyć solniska, góry, kolorowe skały i piaszczyste wydmy. Dzięki temu krajobraz zmienia się bardzo szybko.
To szczególnie dobry wybór dla osoby, która chce zobaczyć pustynię bez organizowania osobnej wielodniowej ekspedycji.
Największego ryzyka nie widać na zdjęciach
Problemem są ekstremalne temperatury występujące w najcieplejszej części roku.
Klimatyzowany samochód może stworzyć złudzenie, że warunki na zewnątrz nie są szczególnie wymagające. Sytuacja zmienia się natychmiast po awarii, dłuższym spacerze lub konieczności oczekiwania poza autem.
Na pustyni trzeba planować nie tylko to, jak ma wyglądać idealny dzień, ale również to, co wydarzy się, jeśli samochód nie będzie mógł kontynuować jazdy.
Zapas wody, paliwa i rozsądny margines czasu mają tutaj większe znaczenie niż próba odwiedzenia jeszcze jednego punktu widokowego.
8. Great Sand Dunes w Kolorado — ogromne wydmy na tle gór
Great Sand Dunes zaskakują nawet osoby, które widziały już pustynne krajobrazy.
Powód jest prosty: ogromne wydmy znajdują się bezpośrednio na tle wysokich gór. Widok bardziej przypomina połączenie dwóch różnych światów niż klasyczną pustynię.
Po wydmach można spacerować, dlatego to kierunek pozwalający na bardziej aktywny kontakt z krajobrazem niż oglądanie go wyłącznie podczas przejazdu samochodem.
Warunki mogą jednak zaskoczyć.
Wysokość nad poziomem morza sprawia, że klimat różni się od wyobrażenia o wiecznie gorącej pustyni. Przed wyjazdem trzeba sprawdzać temperatury i pogodę dokładnie dla planowanego terminu, a nie sugerować się samym słowem „pustynia”.
9. Pustynia Thar w Indiach — wydmy, miasta i lokalna kultura
Nie wszystkie pustynie zachwycają poczuciem absolutnej pustki.
Thar na pograniczu Indii i Pakistanu jest zamieszkana, a jej atrakcyjność wynika zarówno z krajobrazu, jak i obecności ludzi.
Po indyjskiej stronie naturalnym punktem startowym jest Jaisalmer w Radżastanie. Zabytkowe miasto można połączyć z wyprawą na pustynne tereny, dzięki czemu wyjazd nie ogranicza się do samych wydm.
Thar będzie ciekawsza dla osoby, która szuka połączenia pustyni, historii, architektury i lokalnej kultury.
Jeśli głównym celem jest natomiast całkowita pustka i monumentalne krajobrazy, Namib albo Gobi prawdopodobnie zrobią większe wrażenie.
A co z Lençóis Maranhenses w Brazylii?
Zdjęcia tego miejsca regularnie pojawiają się w zestawieniach najpiękniejszych pustyń świata.
Trudno się dziwić.
Białe wydmy przedzielone niebieskimi i turkusowymi lagunami wyglądają tak, jakby pustynię połączono z tropikalnym wybrzeżem.
Jest jednak haczyk.
Lençóis Maranhenses nie jest klasyczną pustynią klimatyczną. Region otrzymuje znacznie więcej opadów niż typowe obszary pustynne, a sezonowa woda tworzy charakterystyczne laguny między wydmami.
Jeżeli interesują nas przede wszystkim niezwykłe krajobrazy wydmowe, zdecydowanie warto umieścić to miejsce na liście marzeń. W rankingu pustyń w ścisłym znaczeniu geograficznym lepiej potraktować je jako bonus.
Która pustynia jest najpiękniejsza?
Wszystko zależy od tego, czego szukamy.
Namib jest jednym z najlepszych wyborów dla miłośników monumentalnych wydm i fotografii.
Sahara w Maroku daje najbardziej klasyczny pustynny krajobraz i jednocześnie jest stosunkowo łatwa do połączenia ze standardowym urlopem.
Atakama wygrywa różnorodnością. Solniska, wulkany, laguny i skalne doliny sprawiają, że nie trzeba być miłośnikiem wydm, żeby się nią zachwycić.
Wadi Rum jest idealna dla osób szukających czerwonych skał i scenerii przypominającej inną planetę.
Gobi daje natomiast jedno z najmocniejszych doświadczeń ogromnej, niemal pustej przestrzeni.
Którą pustynię wybrać na pierwszy raz?
Jeśli zależy nam na możliwie prostej organizacji, warto zacząć od Maroka albo Jordanii.
W Maroku można zobaczyć klasyczne wydmy i jednocześnie połączyć wyjazd z miastami oraz górami Atlas. Jordania pozwala zestawić Wadi Rum z Petrą i Morzem Martwym podczas jednej niezbyt długiej podróży.
Namibia jest krokiem dalej. To świetny kierunek na samodzielną podróż samochodem, ale duże odległości wymagają dokładniejszego planowania.
Atakama sprawdzi się dla osoby, która chce zobaczyć krajobrazy znacznie bardziej zróżnicowane niż samo morze piasku.
Gobi najlepiej zostawić na moment, kiedy długie przejazdy i bardziej ograniczona infrastruktura będą częścią oczekiwanej przygody, a nie niedogodnością.
Czy pustynię najlepiej odwiedzać latem?
Nie.
To jeden z najbardziej intuicyjnych, a jednocześnie najbardziej problematycznych sposobów planowania takiego wyjazdu.
Pustynia kojarzy się z wysoką temperaturą, więc lato może wydawać się naturalnym terminem podróży. W części regionów oznacza ono jednak najbardziej wymagające warunki całego roku.
Nie istnieje jedna uniwersalna „pora na pustynię”.
Namibia znajduje się na półkuli południowej. Atakama jest położona wysoko. Gobi doświadcza bardzo zimowych warunków, a Death Valley może latem osiągać ekstremalne temperatury.
Termin trzeba więc wybierać dla konkretnego regionu, a nie dla samej kategorii „pustynia”.
Jak przygotować się do pierwszego wyjazdu na pustynię?
Najpierw trzeba ustalić charakter wycieczki.
Kilka godzin z lokalnym przewodnikiem to zupełnie inny poziom przygotowania niż samodzielny przejazd samochodem przez pustynny park lub kilkudniowa wyprawa.
W podstawowym zestawie powinny znaleźć się:
- odpowiedni zapas wody,
- nakrycie głowy,
- okulary przeciwsłoneczne,
- ochrona przeciwsłoneczna,
- pełne buty dostosowane do terenu,
- warstwa odzieży na chłodniejszy wieczór,
- telefon z możliwością korzystania z map offline,
- zapas energii do urządzeń,
- sprawdzona prognoza pogody,
- wiedza o aktualnych zasadach poruszania się po danym obszarze.
Najważniejszy jest zapas bezpieczeństwa.
Jeżeli plan przewiduje cztery godziny poza cywilizacją, nie należy zabierać dokładnie takiej ilości wody i energii, jaka powinna wystarczyć przez cztery godziny. Opóźnienie, awaria albo pomylenie trasy może łatwo zmienić założenia.
Czy własny samochód 4×4 wystarczy do wyprawy w głąb pustyni?
Napęd na cztery koła nie zastępuje doświadczenia.
Jazda po miękkim piasku, pustynnych drogach i odległych terenach wymaga innych umiejętności niż prowadzenie SUV-a po asfalcie.
Do tego dochodzą lokalne przepisy i ochrona przyrody. Nie wszędzie można zjechać z wyznaczonej trasy tylko dlatego, że samochód technicznie jest w stanie to zrobić.
Podczas pierwszego wyjazdu rozsądniejszym rozwiązaniem często jest skorzystanie z lokalnego kierowcy albo zorganizowanej wyprawy na trudniejsze odcinki.
Nie odbiera to podróży przygody. Zmniejsza natomiast ryzyko utknięcia w miejscu, w którym telefon nie ma zasięgu, a najbliższa pomoc znajduje się wiele kilometrów dalej.
Najlepsze zdjęcia pustyni nie powstają w południe
Jeśli celem jest fotografowanie wydm, pora dnia zmienia krajobraz bardziej niż aparat.
Przy wysokim słońcu piasek jest mocno oświetlony, a różnice pomiędzy poszczególnymi zboczami wydm stają się mniej widoczne.
Rano i późnym popołudniem pojawiają się długie cienie, które pokazują kształt terenu.
Dlatego szczególnie na Namibie czy Saharze dobrze zaplanować nocleg tak, aby dotarcie do interesującego miejsca przed wschodem albo pozostanie do zachodu słońca było realne.
Nie warto budować całego planu dnia wokół liczby odwiedzonych punktów. Jedna godzina w dobrym świetle może dać więcej niż pięć miejsc zobaczonych w pośpiechu.
Pustynia nie jest pusta — i właśnie dlatego trzeba podróżować po niej odpowiedzialnie
Na pierwszy rzut oka pustynny teren może sprawiać wrażenie niemal martwego. To złudzenie.
W takich środowiskach żyją rośliny i zwierzęta przystosowane do bardzo trudnych warunków, a nawet niewielka ingerencja może pozostawić ślad znacznie dłużej niż w bardziej wilgotnym klimacie.
Dlatego nie powinno się zjeżdżać poza dopuszczone trasy, pozostawiać śmieci ani zabierać fragmentów przyrody na pamiątkę.
W miejscach zamieszkanych równie ważny jest szacunek dla lokalnych społeczności. Pustynny obóz czy spotkanie z mieszkańcami nie powinny być traktowane jak dekoracja stworzona wyłącznie na potrzeby zdjęcia.
Jak wybrać pustynię dla siebie?
Najlepiej zacząć nie od mapy świata, ale od oczekiwań.
Jeżeli chcesz zobaczyć idealne czerwone wydmy, wybierz Namib.
Jeśli marzysz o klasycznej Saharze, dobrym pierwszym kierunkiem będzie Maroko.
Jeżeli najbardziej fascynują Cię krajobrazy przypominające Marsa, wybierz Atakamę albo Wadi Rum.
Jeśli szukasz poczucia kompletnej przestrzeni, Gobi może być ciekawsza od bardziej spektakularnych fotograficznie miejsc.
A jeśli pustynia ma być tylko jednym z elementów większego road tripu, Death Valley jest znacznie łatwiejsza do włączenia w plan niż wielodniowa wyprawa przez Mongolię.
Najpiękniejsza pustynia świata nie musi więc być tą z najwyższymi wydmami. Dla jednej osoby będzie nią czerwony Namib, dla drugiej skaliste Wadi Rum, a dla kolejnej surowa Atakama. Dobry wybór zaczyna się od odpowiedzi na pytanie, czy jedziemy przede wszystkim po zdjęcia, samotność, przygodę, niezwykłą przyrodę czy kilka dni w miejscu całkowicie innym od tego, co znamy z Europy.