Najciekawsza podróż w 2027 roku nie musi prowadzić do miejsca, które od lat zajmuje pierwsze strony katalogów biur podróży. Coraz więcej osób szuka kierunków mniej oczywistych, spokojniejszych i takich, które dają konkretny powód, by odwiedzić je właśnie teraz.
W 2027 roku uwagę przyciągają miasta szykujące duże wydarzenia kulturalne, regiony stawiające na turystykę blisko natury oraz miejsca, które mogą zyskać popularność dzięki wyjątkowym wydarzeniom. Zamiast więc tworzyć kolejną listę „najpiękniejszych miejsc na świecie”, lepiej spojrzeć na kierunki, które rzeczywiście mogą zaoferować coś szczególnego.
1. Liepāja — Łotwa pokaże w 2027 roku znacznie więcej niż Rygę
Liepāja będzie w 2027 roku jedną z Europejskich Stolic Kultury. To oznacza dodatkowy program wydarzeń, projektów artystycznych, koncertów i inicjatyw obejmujących nie tylko samo miasto, lecz także jego najbliższy region.
Dla polskiego turysty jest to kierunek ciekawy również dlatego, że Łotwa nadal najczęściej kojarzy się z Rygą. Tymczasem Liepāja ma zupełnie inny charakter: szeroką bałtycką plażę, port, ciekawe centrum i dzielnicę Karosta z wyraźnymi śladami militarnej historii.
To miejsce dobre zarówno na krótki city break, jak i kilkudniową podróż po zachodniej Łotwie.
Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.
Jeżeli wyjazd ma obejmować również Rygę i inne części kraju, przy planowaniu może przydać się książkowy przewodnik „Łotwa. Sąsiedzi naszych sąsiadów”. To rozwiązanie dla osób, które zamiast ograniczać się do jednego miasta chcą wcześniej ułożyć dłuższą trasę po kraju.
Dla kogo Liepāja będzie dobrym wyborem?
Przede wszystkim dla osób, które chcą połączyć kulturę, spokojne zwiedzanie i morze. To także alternatywa dla tych, którzy nie potrzebują śródziemnomorskich temperatur i wolą miasta mniej zatłoczone niż największe europejskie stolice.
Jeżeli głównym powodem wyjazdu mają być wydarzenia Europejskiej Stolicy Kultury, najlepiej najpierw sprawdzić program i dopiero później wybierać termin.
2. Évora i Alentejo — Portugalia poza Lizboną i Porto
Évora również będzie Europejską Stolicą Kultury 2027. To jeden z najmocniejszych powodów, by w planowaniu podróży po Portugalii spojrzeć dalej niż tylko na Lizbonę, Porto czy Algarve.
Samo miasto zachowało charakterystyczny historyczny układ, a wokół rozciąga się Alentejo — region białych miasteczek, winnic, rozległych pól i znacznie spokojniejszego rytmu.
Évora najlepiej sprawdzi się jako baza do wolniejszego zwiedzania. Zamiast jednodniowej wycieczki z Lizbony można zostać tu na kilka dni i połączyć miasto z wyjazdami w głąb regionu.
Przy takiej trasie pomocny może być „Portugalia. Inspirator podróżniczy”. Publikacja obejmuje różne części kraju i zawiera rozkładaną mapę, dlatego bardziej przydaje się przy układaniu objazdowej podróży niż podczas krótkiego pobytu wyłącznie w jednym mieście.
Kiedy nie jechać w ciemno?
Środek lata nie jest automatycznie najlepszym wyborem. W Alentejo temperatury mogą być wtedy bardzo wysokie, co utrudnia długie spacery i zwiedzanie.
Dla osób zainteresowanych miastami, lokalną kuchnią i wycieczkami samochodowymi bardziej komfortowa może być wiosna albo jesień.
3. Mestia i Swanetia — Gruzja dla tych, którzy chcą czegoś więcej niż Tbilisi
Gruzja nie jest już kierunkiem niszowym, ale nadal można zaplanować podróż, która nie będzie powielać klasycznej trasy Tbilisi–Kazbegi–Batumi.
Swanetia daje zupełnie inne doświadczenie. Mestia może być bazą do krótszych wycieczek lub początkiem dłuższej wędrówki w stronę Ushguli. Wysokie góry, charakterystyczne kamienne wieże i tradycyjna zabudowa sprawiają, że region wyraźnie różni się od pozostałych części kraju.
To dobry kierunek dla osób, które lubią aktywne podróże, ale nie oczekują infrastruktury typowej dla alpejskich kurortów.
Przed wyjazdem dobrze spojrzeć na Gruzję szerzej niż tylko przez pryzmat Swanetii. „Gruzja. Travelbook” może pomóc połączyć pobyt w górach z innymi regionami kraju, zwłaszcza gdy wyjazd ma trwać dłużej niż kilka dni.
Czy trzeba iść w wielodniowy trekking?
Nie. To jeden z częstszych błędów w planowaniu Swanetii.
Mestię można potraktować jako bazę na kilka dni i robić krótsze wypady. Dzięki temu region jest dostępny także dla osób, które chcą zobaczyć góry, ale nie planują codziennie pokonywać kilkunastu kilometrów z plecakiem.
4. Alonnisos — Grecja bez pocztówkowego tłumu
Santorini i Mykonos nadal będą przyciągać tłumy, ale właśnie dlatego coraz więcej osób szuka alternatyw.
Alonnisos, położone w archipelagu Sporadów, jest ciekawym wyborem dla tych, którzy chcą spokojniejszej Grecji. Zamiast klubów i najbardziej rozpoznawalnych widoków dostaje się tutaj morze, zatoki, trasy spacerowe i znacznie wolniejsze tempo.
To wyspa dla osób, które wolą spędzić dzień na pływaniu, spacerach i odkrywaniu małych miejscowości niż na odhaczaniu kolejnych atrakcji.
Alonnisos czy Santorini?
Santorini będzie lepszym wyborem, jeśli pierwszy raz jedziesz do Grecji i zależy Ci przede wszystkim na słynnych widokach.
Alonnisos ma więcej sensu wtedy, gdy szukasz czegoś spokojniejszego i właśnie nie chcesz powtarzać klasycznego greckiego scenariusza.
Trzeba jedynie pamiętać, że dotarcie na mniejszą wyspę wymaga dokładniejszego planowania połączeń promowych.
5. Dalsland — Szwecja dla tych, którzy nie chcą kolejnego upalnego lata
Coraz więcej podróżników zaczyna interesować się północą Europy jako alternatywą dla bardzo gorących wakacji nad Morzem Śródziemnym.
Dalsland w zachodniej Szwecji dobrze pasuje do takiego stylu podróżowania. Region oferuje jeziora, lasy, trasy kajakowe, rowerowe i piesze, a jednocześnie nie jest oparty na intensywnym zwiedzaniu miast.
To miejsce, gdzie dzień może wyglądać bardzo prosto: kilka godzin na kajaku, spacer przez las, kąpiel w jeziorze i wieczór w spokojnym otoczeniu.
Dla jednej osoby będzie to zbyt mało. Dla innej — dokładnie to, czego szuka na wakacjach.
6. Sri Lanka i Pekoe Trail — wyspa oglądana z poziomu szlaku
Sri Lanka kojarzy się przede wszystkim z plażami, świątyniami, plantacjami herbaty i malowniczą koleją przecinającą górzystą część kraju.
Pekoe Trail pozwala zobaczyć ten sam region w bardziej aktywny sposób. Trasa prowadzi przez tereny związane z uprawą herbaty, małe miejscowości i górskie krajobrazy.
Nie trzeba przechodzić całego szlaku. Dla większości podróżników lepszym rozwiązaniem będzie wybranie kilku etapów i połączenie ich z klasycznym zwiedzaniem wyspy.
Dzięki temu podróż nie zamienia się w sportowe wyzwanie, a trekking pozostaje jednym z elementów większej wyprawy.
W przypadku takiej podróży szczególnie przydatny jest przewodnik obejmujący nie tylko popularne nadmorskie kurorty, ale również środkową część wyspy. Aktualnym wydaniem jest „Sri Lanka. Travelbook” Pawła Szozdy. Może pomóc zdecydować, które fragmenty wyspy połączyć z trekkingiem i których miejsc nie warto wciskać do planu tylko dlatego, że znajdują się na większości gotowych tras.
7. Carretera Austral — Patagonia dla tych, dla których droga jest częścią podróży
Carretera Austral w chilijskiej Patagonii to kierunek dla osób, które mają więcej czasu i nie chcą ograniczać się do jednej miejscowości.
Trasa prowadzi przez góry, lasy, fiordy, doliny i niewielkie osady. Tutaj nie jedzie się po to, żeby jak najszybciej dotrzeć z punktu A do B.
Największym błędem byłoby potraktowanie tej wyprawy jak zwykłej europejskiej trasy samochodowej i zaplanowanie codziennie setek kilometrów.
Warunki, promy, zmienna pogoda i odległości sprawiają, że trzeba zostawić zapas czasu.
Carretera Austral ma sens przede wszystkim wtedy, gdy można przeznaczyć na nią co najmniej kilkanaście dni. Przy takim road tripie papierowa mapa regionu może być wartościowym uzupełnieniem nawigacji w telefonie, szczególnie podczas planowania etapów jeszcze przed wyjazdem. W przypadku Patagonii lepiej wybierać aktualne mapy obejmujące konkretną część trasy niż ogólny atlas Ameryki Południowej.
8. Egipt w sierpniu 2027 — wyjątkowy powód znajdzie się na niebie
2 sierpnia 2027 roku nastąpi całkowite zaćmienie Słońca, którego pas będzie przebiegał między innymi przez część północnej Afryki.
To wydarzenie może sprawić, że wybrane miejsca na trasie zaćmienia staną się jednymi z najbardziej poszukiwanych kierunków wakacyjnych 2027 roku.
Egipt jest interesujący także dlatego, że wyjazd można połączyć ze zwiedzaniem zabytków starożytnego Egiptu.
Trzeba jednak pamiętać o zasadniczym minusie: sierpień oznacza bardzo wysokie temperatury. Taki wyjazd powinien być planowany inaczej niż zwykłe wakacje nad Morzem Czerwonym.
Jeśli głównym celem jest obserwacja zaćmienia, najważniejsze będą konkretna lokalizacja, możliwość dotarcia na miejsce oraz plan awaryjny na wypadek zmian pogodowych czy logistycznych.
Najlepszy kierunek zależy od tego, jak naprawdę lubisz podróżować
Lista inspiracji niewiele daje, jeśli każde miejsce traktuje się jako kolejny obowiązkowy punkt do odwiedzenia.
Przed wyborem kierunku warto zadać sobie trzy pytania:
- Ile czasu naprawdę mam?
- Co chcę robić podczas wyjazdu?
- Jak skomplikowaną logistykę jestem gotowy zaakceptować?
Liepāja i Évora są stosunkowo łatwe do zaplanowania. Alonnisos wymaga dodatkowej logistyki promowej. Dalsland najlepiej sprawdzi się u miłośników natury. Swanetia i Pekoe Trail będą ciekawsze dla osób aktywnych. Patagonia wymaga znacznie więcej czasu, a Egipt w sierpniu 2027 może przyciągać głównie osoby zainteresowane samym zaćmieniem.
Jeżeli dopiero zaczynasz wybierać kontynent i charakter wyjazdu, a nie konkretny kraj, pomocny może być również Wielki ilustrowany atlas świata. Nie zastąpi aktualnych informacji praktycznych przed podróżą, ale dobrze sprawdza się przy porównywaniu regionów i szukaniu mniej oczywistych tras.
Trzy kierunki dla trzech zupełnie różnych podróżników
Jeżeli masz około tygodnia urlopu i nie chcesz komplikować podróży, ciekawym wyborem może być Liepāja albo Évora.
Jeśli najważniejsza jest natura, rozważ Dalsland, Swanetię lub górską część Sri Lanki.
Jeżeli masz kilka tygodni, większy budżet i chcesz, żeby sama droga była częścią doświadczenia, Carretera Austral gra w zupełnie innej lidze.
A jeśli zależy Ci na wydarzeniu, którego nie można przełożyć na inny termin, całkowite zaćmienie Słońca 2 sierpnia 2027 roku może być najbardziej konkretnym argumentem za wyborem daty i miejsca podróży.
Co sprawdzić, zanim zarezerwujesz wyjazd na 2027 rok?
Najpierw wybierz rodzaj podróży: city break, plaża, góry, trekking, road trip czy wyjazd związany z konkretnym wydarzeniem.
Potem określ realny czas. Cztery dni mogą wystarczyć na europejskie miasto, ale nie są dobrym punktem wyjścia do wyprawy przez Patagonię.
Następnie sprawdź sezon. Świetny kierunek w niewłaściwym miesiącu może oznaczać upał, intensywne opady albo ograniczony dostęp do części tras.
Jeżeli wybór padnie na mniej oczywisty region, przewodnik lub dobra mapa mogą mieć większą wartość niż przy typowym weekendzie w popularnej europejskiej stolicy. Najpierw jednak wybierz kierunek, a dopiero później kupuj materiały dopasowane do rzeczywistej trasy.
Dopiero na końcu porównuj transport, noclegi i koszty dla konkretnych dat.
W 2027 roku warto zwrócić uwagę szczególnie na miejsca, które mają własny powód, by odwiedzić je właśnie wtedy. Liepāja i Évora przyciągną wydarzeniami kulturalnymi, Egipt wyjątkowym zjawiskiem astronomicznym, a Dalsland, Alonnisos czy Swanetia mogą być odpowiedzią na potrzebę spokojniejszych podróży poza najbardziej oczywistymi trasami.