Mokre kamienie potrafią zmienić łatwy szlak w odcinek wymagający znacznie większej uwagi. Problem pojawia się szczególnie po deszczu, przy przekraczaniu strumieni, na zacienionych fragmentach trasy oraz tam, gdzie skała jest dodatkowo pokryta błotem, mchem albo mokrymi liśćmi.
Największym błędem jest próba przejścia takiego odcinka dokładnie w tym samym tempie i w taki sam sposób jak po suchej nawierzchni. Na śliskich kamieniach liczy się krótszy krok, kontrola środka ciężkości i wybór miejsca, w którym podeszwa ma możliwie duży kontakt z podłożem.
Dlaczego mokry kamień jest tak zdradliwy?
Sucha skała może zapewniać bardzo dobrą przyczepność. Po zmoczeniu sytuacja potrafi zmienić się radykalnie.
Cienka warstwa wody zmniejsza tarcie pomiędzy podeszwą a powierzchnią. Jeszcze gorzej jest wtedy, gdy na kamieniu znajduje się:
- błoto,
- mech,
- glony,
- rozmoknięte liście,
- drobny żwir.
Szczególnie zdradliwe bywają gładkie, wypolerowane kamienie na popularnych szlakach. Setki lub tysiące butów przechodzących w tym samym miejscu mogą stopniowo wygładzać powierzchnię, dlatego pozornie najwygodniejszy fragment skały nie zawsze jest najbardziej przyczepny.
Pierwsza zasada: skróć krok
Na śliskiej nawierzchni duży krok zwiększa ryzyko utraty równowagi.
Stopa ląduje dalej od środka ciężkości, a ciało musi mocniej przenieść masę do przodu. Jeżeli podeszwa w tym momencie straci przyczepność, trudniej odzyskać kontrolę.
Bezpieczniejszy jest:
- krótszy krok,
- spokojniejsze tempo,
- lekko ugięte kolana,
- możliwie pionowa pozycja ciała.
Nie chodzi o chodzenie bardzo wolno przez cały dzień. Tempo należy zmniejszyć właśnie na problematycznym odcinku.
Stawiaj całą stopę, gdy tylko pozwala na to teren
Na dużym, płaskim kamieniu najlepiej wykorzystać możliwie dużą powierzchnię podeszwy.
Stawianie stopy tylko na czubku lub krawędzi ogranicza powierzchnię kontaktu z podłożem i może ułatwić ześlizgnięcie.
Jeżeli skała jest nachylona, warto szukać:
- niewielkich zagłębień,
- bardziej chropowatych fragmentów,
- naturalnych stopni,
- miejsc bez błota i mchu.
Nie zawsze najbardziej oczywista linia przejścia jest najlepsza.
Nie odbijaj się mocno od śliskiej powierzchni
Poślizg często następuje nie w momencie postawienia stopy, ale podczas odbicia.
Jeżeli mocno naciskamy stopą do tyłu, powstaje siła sprzyjająca jej ześlizgnięciu.
Na mokrych kamieniach ruch powinien być bardziej pionowy niż dynamiczny. Lepiej spokojnie przenosić ciężar z jednej nogi na drugą niż energicznie wybijać się do kolejnego kroku.
Ta różnica jest szczególnie ważna podczas podejścia.
Zejście zwykle jest trudniejsze niż wejście
Na stromym zejściu masa ciała naturalnie przesuwa się w dół stoku. Jeżeli stopa ucieknie do przodu, trudniej zatrzymać upadek.
Dlatego podczas schodzenia dobrze:
- skrócić krok,
- nie zbiegać,
- lekko ugiąć kolana,
- nie odchylać mocno tułowia do tyłu,
- przed przeniesieniem całego ciężaru sprawdzić stabilność podparcia.
Na trudnym fragmencie czasem lepiej wykonać dwa krótkie kroki zamiast jednego dużego.
Sprawdź kamień zanim całkowicie mu zaufasz
Nie każdy kamień jest stabilny.
Dotyczy to zwłaszcza:
- luźnych głazów,
- kamieni w potoku,
- rumowisk,
- krawędzi ścieżki.
Przed pełnym obciążeniem można delikatnie sprawdzić stopą, czy kamień się nie porusza.
Jeżeli podłoże wygląda niepewnie, nie należy od razu przenosić na nie całej masy ciała.
Jeden ruchomy kamień potrafi być większym zagrożeniem niż kilka śliskich, ale stabilnych.
Dobra podeszwa naprawdę robi różnicę
Przyczepność obuwia zależy nie tylko od głębokości bieżnika.
Znaczenie mają również:
- rodzaj mieszanki gumowej,
- kształt bieżnika,
- sztywność podeszwy,
- powierzchnia kontaktu ze skałą,
- stopień zużycia.
Bardzo agresywny bieżnik świetnie sprawdzający się w błocie nie musi automatycznie zapewniać najlepszej przyczepności na mokrej, gładkiej skale.
Z kolei zużyta podeszwa może wyglądać jeszcze całkiem dobrze, ale mieć znacznie słabsze właściwości niż wtedy, gdy była nowa.
Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.
Jeżeli trasy często prowadzą przez kamienisty i mokry teren, można rozważyć buty przeznaczone właśnie do trekkingu. Przykładem są Salewa Alp Trainer 2 Mid GTX, czyli model z wyższą cholewką przeznaczony do bardziej wymagających tras. Sam model obuwia nie eliminuje ryzyka poślizgnięcia, ale odpowiednio dobrana podeszwa i stabilne dopasowanie stopy mogą wyraźnie poprawić kontrolę na nierównym terenie.
Membrana nie zwiększa automatycznie przyczepności
Wodoodporne buty są przydatne podczas deszczu, ale nie należy mylić dwóch różnych cech.
Membrana odpowiada przede wszystkim za ochronę przed wilgocią.
Przyczepność zapewnia podeszwa.
Można więc mieć bardzo wodoodporne buty, które przeciętnie zachowują się na mokrej skale, albo lekkie buty bez membrany z bardzo dobrą gumą.
Podczas wyboru obuwia trzeba patrzeć na oba elementy osobno.
Kijki trekkingowe mogą pomóc, ale nie zawsze
Kijki dają dodatkowe punkty podparcia i na wielu odcinkach poprawiają stabilność. Szczególnie przydają się podczas zejść oraz wtedy, gdy niesiemy cięższy plecak.
Jednocześnie nie powinny być traktowane jako rozwiązanie każdego problemu.
W terenie, gdzie trzeba:
- korzystać z klamer,
- przytrzymywać się skały,
- używać łańcuchów,
- podpierać się rękami,
kijki mogą przeszkadzać.
Powinny więc mieć możliwość szybkiego przypięcia do plecaka.
Praktycznym modelem do regularnych górskich wędrówek są Leki Makalu Lite. Regulowana długość pozwala dopasować je do wzrostu i nachylenia terenu, ale najważniejsze pozostaje prawidłowe używanie kijków, a nie samo ich posiadanie.
Jak korzystać z kijków na mokrych kamieniach?
Nie należy wbijać kijka przypadkowo i natychmiast przenosić na niego całego ciężaru.
Najpierw trzeba sprawdzić, czy końcówka:
- nie trafiła w szczelinę,
- nie stoi na luźnym kamieniu,
- nie opiera się na bardzo śliskiej powierzchni.
Na zejściu kijki można ustawić nieco przed sobą, aby stworzyć dodatkowy punkt stabilizacji przed wykonaniem kolejnego kroku.
Przy bardzo stromym terenie ich użyteczność może jednak maleć.
Gumowe nakładki nie zawsze są najlepszym rozwiązaniem
Na asfalcie gumowe końcówki kijów są praktyczne.
Na mokrym kamieniu sytuacja jest bardziej skomplikowana.
Metalowa końcówka może znaleźć lepsze oparcie w niewielkiej szczelinie albo nierówności skały, podczas gdy gładka gumowa nakładka może się ześlizgnąć.
Nie istnieje więc jedna końcówka najlepsza na każdy rodzaj podłoża.
Najbardziej śliski kamień może wyglądać najlepiej
To pułapka, która często pojawia się przy przechodzeniu przez potok.
Duży, płaski głaz wydaje się idealnym miejscem na postawienie nogi.
Problem w tym, że jego gładka powierzchnia może być:
- mokra,
- pokryta glonami,
- wypolerowana przez wodę.
Mniejszy, bardziej chropowaty fragment może zapewniać znacznie lepsze podparcie.
Przed wykonaniem kroku trzeba więc ocenić nie tylko wielkość kamienia, ale także jego powierzchnię.
Zielony nalot traktuj jak ostrzeżenie
Mech i glony mogą być wyjątkowo śliskie.
Jeżeli istnieje alternatywna droga, dobrze omijać:
- mocno zielone kamienie,
- ciemne wilgotne naloty,
- powierzchnie pokryte mokrymi liśćmi.
Szczególną ostrożność trzeba zachować w potokach oraz przy wodospadach, gdzie kamienie pozostają wilgotne przez większość czasu.
Błąd: patrzenie wyłącznie pod nogi
Na trudnym odcinku naturalnie koncentrujemy się na najbliższym kroku.
Problem pojawia się wtedy, gdy każdy kolejny punkt wybieramy dopiero w ostatniej chwili.
Lepszą metodą jest planowanie dwóch lub trzech kroków naprzód.
Najpierw warto spojrzeć:
- gdzie stanie prawa noga,
- gdzie później znajdzie się lewa,
- gdzie można bezpiecznie zatrzymać się i poprawić pozycję.
Dzięki temu nie trafiamy w miejsce, z którego jedynym wyjściem okazuje się ryzykowny długi krok.
Zachowaj odstęp od osoby idącej przed tobą
Na śliskim zejściu bardzo łatwo podejść zbyt blisko.
Jeżeli osoba przed nami nagle się zatrzyma albo poślizgnie, zostaje niewiele czasu na reakcję.
Większy odstęp daje:
- możliwość wyboru własnych punktów podparcia,
- lepszą widoczność podłoża,
- miejsce na zatrzymanie,
- mniejsze ryzyko przewrócenia kolejnej osoby.
Szczególnie ważne jest to podczas grupowych wycieczek.
Ciężki plecak zmienia zachowanie na śliskiej skale
Im większy ciężar znajduje się na plecach, tym większa bezwładność podczas utraty równowagi.
Dlatego przed trudniejszą trasą warto ograniczyć zbędne wyposażenie.
Ciężkie przedmioty najlepiej umieścić stosunkowo blisko pleców, aby ładunek nie odciągał nadmiernie środka ciężkości do tyłu.
Luźno przemieszczająca się zawartość plecaka również może pogarszać stabilność.
Nie trzymaj rąk w kieszeniach
To drobiazg, który ma ogromne znaczenie.
Podczas utraty równowagi ręce pomagają:
- skorygować pozycję,
- podeprzeć się,
- złapać skałę,
- zamortyzować niekontrolowany ruch.
Marsz z rękami w kieszeniach ogranicza możliwość szybkiej reakcji.
Na mokrym, kamienistym odcinku ręce powinny pozostawać swobodne.
Telefon może chwilę poczekać
Śliskie kamienie to kiepskie miejsce na robienie zdjęć w marszu.
Jeżeli widok jest interesujący, lepiej:
- znaleźć stabilne miejsce,
- zatrzymać się,
- dopiero wtedy wyjąć telefon lub aparat.
Próba jednoczesnego chodzenia, patrzenia w ekran i wybierania punktów podparcia niepotrzebnie zwiększa ryzyko.
Co zrobić podczas przekraczania strumienia?
Przed wejściem między kamienie należy najpierw ocenić całą linię przejścia.
Nie wybieraj automatycznie najkrótszej drogi.
Czasami kilka dodatkowych metrów pozwala znaleźć:
- szersze kamienie,
- spokojniejszy nurt,
- płytszą wodę,
- bardziej stabilne podłoże.
Jeżeli warunki wydają się niebezpieczne, nie trzeba przechodzić dokładnie w miejscu, w którym ścieżka dochodzi do brzegu.
Najważniejsza jest możliwość bezpiecznego przedostania się na drugą stronę.
Kiedy lepiej zawrócić?
Nie każdy mokry odcinek trzeba pokonywać za wszelką cenę.
Ryzyko wyraźnie rośnie, gdy jednocześnie występują:
- strome nachylenie,
- gładka skała,
- intensywny deszcz,
- błoto,
- duża ekspozycja,
- zmęczenie,
- słaba widoczność.
Jeżeli poślizgnięcie oznaczałoby jedynie ubrudzenie spodni, sytuacja jest zupełnie inna niż na płycie skalnej, poniżej której znajduje się stromy spadek.
Ocena skutków ewentualnego błędu powinna być równie ważna jak ocena prawdopodobieństwa jego popełnienia.
Prosty test przed wejściem na mokry odcinek
Przed trudniejszym fragmentem warto zatrzymać się na kilka sekund i odpowiedzieć sobie na pięć pytań:
- Czy podeszwa moich butów jest w dobrym stanie?
- Czy mam możliwość wybrania mniej śliskiej linii przejścia?
- Czy mogę wykonać krótkie kroki bez skakania między kamieniami?
- Czy w razie poślizgu istnieje miejsce na zatrzymanie?
- Czy pogoda nie pogarsza się na tyle, że powrót za kilkanaście minut będzie jeszcze trudniejszy?
Jeżeli kilka odpowiedzi brzmi „nie”, rozsądniejszym rozwiązaniem może być zmiana wariantu trasy.
Jak przejść śliski fragment krok po kroku?
Najpierw zwolnij jeszcze przed wejściem na kamienie.
Następnie:
- oceń powierzchnię dwóch lub trzech kolejnych punktów,
- wybieraj miejsca bez mchu, błota i luźnego żwiru,
- wykonuj krótkie kroki,
- stawiaj możliwie dużą część podeszwy,
- przenoś ciężar płynnie,
- nie wykonuj gwałtownych odbić,
- utrzymuj ręce gotowe do reakcji,
- zatrzymaj się w stabilnym miejscu, jeśli potrzebujesz odpoczynku.
Najważniejsza jest płynność, a nie szybkość.
Sprzęt pomaga, ale technika nadal decyduje
Można kupić bardzo dobre buty i lekkie kije trekkingowe, a mimo to przewrócić się przez zbyt szybkie zejście lub źle wybrany krok.
Sprzęt zwiększa margines bezpieczeństwa. Nie zastępuje jednak oceny terenu.
Dobrym przykładem lekkich kijów przeznaczonych do dynamicznych wędrówek są Black Diamond Distance Carbon FLZ. Przydają się wtedy, gdy chcemy mieć dodatkowe punkty podparcia, a jednocześnie zależy nam na sprzęcie, który po złożeniu nie zajmuje dużo miejsca. W bardzo technicznym terenie nadal trzeba być gotowym do schowania ich i użycia rąk.
Najbezpieczniejszy krok to ten, którego nie trzeba ratować
Na mokrych kamieniach nie wygrywa osoba, która porusza się najszybciej. Znacznie ważniejsze jest utrzymywanie takiego tempa, przy którym każdy kolejny krok można wykonać świadomie.
Dobre obuwie, kijki i lekki plecak pomagają, ale najwięcej daje zmiana sposobu poruszania się: krótsze kroki, płynne przenoszenie ciężaru i wybieranie stabilnych, chropowatych powierzchni.
Jeżeli odcinek wygląda na taki, na którym jedno poślizgnięcie może mieć poważne konsekwencje, najlepszą decyzją czasem nie jest znalezienie jeszcze lepszego kamienia. Jest nią wybranie innej drogi albo zawrócenie.