Czasem hotel jest tylko miejscem, w którym zostawiamy walizkę i wracamy po całym dniu zwiedzania. Są jednak takie noclegi, dla których ludzie potrafią przelecieć pół świata.
Pokój wykuty w lodzie, sypialnia pod powierzchnią oceanu, kapsuła zawieszona na skalnej ścianie czy śniadanie w towarzystwie żyraf brzmią bardziej jak pomysły z filmu niż zwykła rezerwacja noclegu.
Właśnie takie miejsca pokazują, że hotel może być nie tylko bazą wypadową, ale najważniejszą atrakcją całej podróży.
ICEHOTEL w Szwecji — noc w świecie z lodu
W miejscowości Jukkasjärvi na północy Szwecji działa ICEHOTEL — połączenie hotelu i wystawy sztuki tworzonej z lodu oraz śniegu. Obiekt oferuje noclegi w lodowych wnętrzach, a jego forma zmienia się wraz z kolejnymi realizacjami artystów.
Już samo wejście do środka jest czymś zupełnie innym od zameldowania się w klasycznym hotelu.
Ściany, dekoracje i część wyposażenia wyglądają jak wielkie lodowe rzeźby. Zamiast ciepłego, miękkiego wnętrza otrzymujemy przestrzeń przypominającą galerię sztuki umieszczoną w środku arktycznej zimy.
Oczywiście nocleg w takim miejscu wymaga odpowiedniego przygotowania. Nie jest to hotel, w którym po prostu zakłada się piżamę i wskakuje pod cienką kołdrę.
Właśnie w tym tkwi jednak jego urok.
Tutaj nocleg staje się doświadczeniem.
Giraffe Manor w Kenii — gdy żyrafa zagląda do śniadania
Wyobraź sobie spokojne śniadanie w eleganckiej posiadłości.
Na stole kawa, owoce i pieczywo.
Po chwili przez otwarte okno zagląda żyrafa.
W Giraffe Manor w Nairobi takie spotkania są częścią pobytu. Żyrafy mogą podchodzić do budynku i zaglądać przez wysokie okna podczas porannego posiłku, a śniadanie z nimi jest atrakcją przeznaczoną dla gości nocujących w obiekcie.
To jeden z tych hoteli, których praktycznie nie da się pomylić z żadnym innym.
Sam budynek ma klimat klasycznej rezydencji, ale całą uwagę szybko przejmują zwierzęta spacerujące po terenie.
Dla wielu podróżników to właśnie możliwość zobaczenia żyraf z tak niewielkiej odległości jest głównym powodem rezerwacji.
Trudno znaleźć bardziej nietypowego towarzysza porannej kawy.
The Muraka na Malediwach — sypialnia pod oceanem
Malediwy słyną z willi stojących nad turkusową wodą.
The Muraka poszła jednak o krok dalej.
Ta dwupoziomowa rezydencja należąca do Conrad Maldives Rangali Island ma część znajdującą się pod powierzchnią oceanu. W podwodnej części znajduje się główna sypialnia otoczona zakrzywioną, przezroczystą kopułą dającą szeroki widok na morskie życie.
Zasypianie w takim miejscu oznacza patrzenie nie na sufit, ale na wodę i przepływające nad głową ryby.
W dzień efekt może przypominać prywatne akwarium.
W nocy robi się jeszcze bardziej niezwykle, bo za przezroczystymi ścianami panuje ciemność oceanu.
To nocleg zdecydowanie dla osób, które dobrze czują się pod wodą i nie mają problemu z poczuciem całkowitego odcięcia od zwykłego świata.
Treehotel w Szwecji — hotel zawieszony między drzewami
Domki na drzewie zwykle kojarzą się z dzieciństwem.
Treehotel w szwedzkim Harads pokazuje, jak może wyglądać ich bardzo dorosła i designerska wersja.
Jednym z najbardziej charakterystycznych pokoi jest Mirrorcube — sześcian o wymiarach około 4 × 4 × 4 metry, którego zewnętrzne ściany pokrywają lustra odbijające otaczający las. Pokój przeznaczony jest dla dwóch osób.
Z pewnej odległości konstrukcja może niemal znikać pomiędzy drzewami.
To połączenie architektury, natury i odrobiny iluzji.
Treehotel oferuje również inne nietypowe konstrukcje, dzięki czemu sam wybór pokoju zaczyna przypominać decyzję o tym, w jakiej futurystycznej instalacji chcemy spędzić noc.
To świetny przykład hotelu, który nie próbuje konkurować z otoczeniem.
Przeciwnie — wykorzystuje las jako część całego doświadczenia.
Kakslauttanen w Finlandii — noc pod szklanym dachem
Fińska Laponia jest jednym z miejsc kojarzonych z obserwowaniem zorzy polarnej.
Problem polega na tym, że czekanie na nią przez kilka godzin na mrozie nie dla każdego brzmi romantycznie.
Kakslauttanen Arctic Resort rozwiązuje ten problem za pomocą szklanych igloo. Ich przeszklone dachy pozwalają obserwować arktyczne niebo bez wychodzenia z łóżka.
To zupełnie inne podejście do luksusu.
Nie chodzi tutaj o ogromny apartament czy złote dodatki.
Największą atrakcją jest widok.
Jeżeli noc jest pogodna, można leżeć pod kołdrą i patrzeć prosto w niebo.
A jeśli pojawi się zorza, hotelowy pokój zamienia się w prywatne obserwatorium.
Skylodge Adventure Suites w Peru — nocleg na skalnej ścianie
Nie każdy niezwykły hotel jest łatwo dostępny.
W Peru można przenocować w przezroczystej kapsule zamocowanej wysoko na skalnej ścianie w Świętej Dolinie.
Skylodge Adventure Suites składa się z przezroczystych kapsuł umieszczonych na zboczu góry. Goście mogą z nich oglądać rozległą panoramę doliny.
Już sam widok zdjęć tego miejsca może wywołać lekkie napięcie u osób, które nie przepadają za wysokością.
Tutaj okno nie znajduje się po jednej stronie pokoju.
Praktycznie całe otoczenie jest częścią widoku.
Nocleg daje więc wrażenie zawieszenia w przestrzeni.
To propozycja bardziej dla miłośników przygód niż dla osób, które podczas urlopu najbardziej cenią szybki dostęp do hotelowego lobby.
Hotel Costa Verde w Kostaryce — noc w Boeingu 727
Samolot jako hotel nie brzmi jeszcze szczególnie niezwykle.
Do czasu, aż okazuje się, że stoi wysoko nad tropikalnym lasem.
Hotel Costa Verde wykorzystał kadłub Boeinga 727 z 1965 roku i przekształcił go w dwusypialnianą przestrzeń mieszkalną otoczoną zielenią.
W środku trudno pomylić ją ze zwykłą kabiną pasażerską.
Zamiast rzędów ciasnych foteli są normalne pomieszczenia hotelowe, a przez okna rozciąga się widok na tropikalne otoczenie.
Największe wrażenie robi jednak bryła samolotu znajdująca się pomiędzy drzewami.
Wygląda trochę tak, jakby maszyna awaryjnie wylądowała w dżungli, a ktoś później postanowił zamienić ją w apartament.
Dla miłośników lotnictwa trudno o bardziej charakterystyczny nocleg.
Free Spirit Spheres w Kanadzie — sypialnie w kulach zawieszonych w lesie
Na Vancouver Island można znaleźć zupełnie inną interpretację nocowania wśród drzew.
Free Spirit Spheres oferuje kuliste konstrukcje umieszczone pośród lasu. Sam obiekt określa je jako nietypowe sferyczne domki łączące bliskość natury z ideą glampingu.
Z zewnątrz przypominają ogromne drewniane kapsuły albo obiekty z fantastycznego filmu.
W środku przestrzeń jest oczywiście ograniczona, ale właśnie to stanowi część doświadczenia.
Nie jedzie się tam dla ogromnego apartamentu.
Jedzie się po to, aby zasypiać otoczonym lasem w miejscu, które wygląda zupełnie inaczej niż klasyczny domek.
Co właściwie sprawia, że hotel jest niezwykły?
Nie zawsze musi chodzić o ekstremalną lokalizację.
Najciekawsze obiekty zwykle mają jeden element, którego trudno doświadczyć gdziekolwiek indziej.
Może nim być:
- nietypowa architektura,
- niezwykłe otoczenie,
- kontakt ze zwierzętami,
- ekstremalne położenie,
- wykorzystanie nietypowego budynku,
- widok niedostępny z klasycznego pokoju,
- sam sposób dotarcia do miejsca noclegu.
Właśnie dlatego hotel w kapsule na skale może konkurować pod względem wspomnień z najbardziej luksusowym apartamentem.
Nie zawsze wygrywa standard.
Czasami ważniejsze jest zdanie: „Nigdy wcześniej czegoś takiego nie robiłem”.
Niezwykły hotel nie zawsze oznacza wygodny hotel
Warto o tym pamiętać, zanim zachwycimy się zdjęciami.
Im bardziej nietypowy nocleg, tym częściej trzeba pogodzić się z pewnymi kompromisami.
W lodowym pokoju nie będzie tak ciepło jak w klasycznym apartamencie.
Kapsuła na skale może być kiepskim pomysłem dla osoby z lękiem wysokości.
Przeszklony pokój może dawać mniej poczucia prywatności.
Domek w lesie oznacza natomiast większy kontakt z naturą — również z jej mniej romantycznymi elementami.
Przed rezerwacją warto więc odpowiedzieć sobie na jedno pytanie:
czy chcemy przede wszystkim odpocząć, czy przeżyć coś niezwykłego?
Czasami da się połączyć jedno z drugim.
Nie zawsze.
Cena również bywa częścią niezwykłości
Nietypowe obiekty często oferują niewielką liczbę pokoi.
Do tego dochodzą koszty związane z lokalizacją, transportem, utrzymaniem konstrukcji albo wyjątkowym charakterem usługi.
W efekcie nocleg może kosztować znacznie więcej niż zwykły hotel o podobnym standardzie wyposażenia.
Dlatego takie miejsca często traktuje się nie jak normalny nocleg na cały urlop, ale jako jedną wyjątkową noc.
Można spędzić większość wyjazdu w zwykłym obiekcie, a na koniec zarezerwować noc w miejscu, które zostanie zapamiętane na lata.
Zdjęcie nie pokazuje całego doświadczenia
W przypadku niezwykłych hoteli fotografia sprzedaje marzenie wyjątkowo skutecznie.
Szklane igloo pokazane pod idealnie zieloną zorzą wygląda spektakularnie.
Nie oznacza to jednak, że zorza pojawi się akurat podczas naszego pobytu.
Podwodny apartament może wyglądać jak scena z filmu, ale nie każdemu spodoba się przebywanie przez kilka godzin pod powierzchnią oceanu.
Podobnie jest z noclegiem wysoko nad ziemią.
Na ekranie telefonu widok zachwyca.
Na miejscu może się okazać, że wysokość robi znacznie większe wrażenie niż zakładaliśmy.
Dlatego takie noclegi najlepiej wybierać nie tylko oczami.
Dla kogo są najbardziej niezwykłe hotele?
Przede wszystkim dla osób, które zbierają doświadczenia zamiast hotelowych gwiazdek.
Jeżeli podczas podróży największą przyjemność daje Ci poznawanie nowych miejsc, nietypowa noc może stać się jednym z najlepszych punktów wyjazdu.
Takie obiekty świetnie sprawdzają się również przy specjalnych okazjach.
Rocznica w szklanym igloo, podróż poślubna w apartamencie pod wodą czy urodziny w hotelu na drzewie mają zupełnie inny charakter niż weekend w klasycznym hotelu.
Nie oznacza to jednak, że trzeba szukać wyłącznie luksusu.
Czasem najbardziej niezwykłym noclegiem okazuje się mały domek stojący w miejscu, do którego trudno dotrzeć.
Czy warto planować podróż specjalnie dla hotelu?
W przypadku zwykłego noclegu raczej nie.
W przypadku takich miejsc — zdecydowanie można to rozważyć.
ICEHOTEL, Giraffe Manor czy Skylodge nie są jedynie miejscami do spania. Ich konstrukcja i sposób funkcjonowania są częścią podróżniczego doświadczenia.
To trochę jak rezerwowanie wycieczki, tylko zamiast wracać po kilku godzinach do hotelu, właśnie w atrakcji spędza się noc.
Dzięki temu zmienia się również sposób planowania całej wyprawy.
Nie pytamy już:
„Gdzie będziemy spać podczas podróży?”
Tylko:
„Dokąd pojedziemy, żeby właśnie tam się przespać?”
Nocleg, o którym opowiada się po powrocie
Najbardziej niezwykłe hotele świata udowadniają, że pokój nie musi składać się z czterech zwykłych ścian, łóżka, telewizora i łazienki.
Może wisieć na skale.
Może znajdować się pod wodą.
Może być ukryty pomiędzy drzewami albo zbudowany z lodu.
A sąsiadem przy śniadaniu może zostać żyrafa.
Nie każdy chciałby spędzić w takich warunkach cały urlop — i prawdopodobnie właśnie o to chodzi.
Wyjątkowy nocleg ma być czymś innym niż codzienność.
Czasami wystarczy jedna noc, aby hotel przestał być tylko adresem na rezerwacji i stał się historią, którą opowiada się jeszcze długo po powrocie.