Butelka filtrująca i filtr turystyczny wyglądają jak dwa sposoby rozwiązania tego samego problemu, ale w praktyce służą do innych zastosowań. Butelka z filtrem najlepiej sprawdza się tam, gdzie masz dostęp do wody wodociągowej i zależy Ci przede wszystkim na wygodzie oraz poprawie jej smaku. Filtr turystyczny jest natomiast sprzętem przeznaczonym do sytuacji, w których wodę trzeba pobierać ze źródła, strumienia czy jeziora.
Najważniejsze pytanie przed zakupem nie brzmi więc: „który filtr jest lepszy?”, ale: skąd podczas wyjazdu będziesz brać wodę? Od odpowiedzi zależy, czy wystarczy lekka butelka do miasta i hotelu, czy potrzebujesz sprzętu przygotowanego do filtrowania wody w terenie.
Butelka filtrująca nie jest tym samym co filtr do wody ze strumienia
To najważniejsze rozróżnienie, ponieważ oba produkty są często wrzucane do jednej kategorii.
Typowa butelka filtrująca wykorzystująca wkład z węglem aktywnym jest przeznaczona przede wszystkim do wody wodociągowej. Może ograniczać substancje wpływające na smak i zapach oraz zatrzymywać określone drobiny, ale nie należy automatycznie zakładać, że dzięki niej przypadkowa woda z potoku stanie się bezpieczna do picia.
Filtr turystyczny wykorzystujący membranę o bardzo małych porach działa inaczej. Jego zadaniem jest mechaniczne zatrzymywanie mikroorganizmów i innych zanieczyszczeń o rozmiarach większych niż pory membrany.
To nie jest kosmetyczna różnica. Od niej zależy, do jakiej wody można używać danego sprzętu.
Kiedy butelka filtrująca jest najlepszym wyborem?
Butelka z filtrem ma największy sens podczas wyjazdów, na których dostęp do kranu nie stanowi problemu.
Sprawdzi się między innymi:
- podczas zwiedzania miast,
- w hotelach i apartamentach,
- podczas podróży samochodem,
- w pociągu po wcześniejszym napełnieniu,
- na kempingu z dostępem do wody wodociągowej,
- na jednodniowych wycieczkach rozpoczynanych w miejscu z dostępem do kranu.
Jej największą zaletą jest prostota.
Nie trzeba przelewać wody między kilkoma pojemnikami ani montować osobnego filtra. Napełniasz butelkę i pijesz.
Dla osoby podróżującej głównie po europejskich miastach klasyczny filtr turystyczny może przez cały urlop ani razu nie opuścić plecaka.
Co właściwie daje butelka filtrująca?
Najczęściej chodzi przede wszystkim o poprawę cech wody z kranu.
Filtr może ograniczyć zapach i smak chloru oraz część innych substancji, do których redukcji został zaprojektowany. Dzięki temu osoba przyzwyczajona do wody butelkowanej może łatwiej korzystać z lokalnej wody wodociągowej tam, gdzie nadaje się ona do picia.
To również sposób na ograniczenie kupowania jednorazowych butelek.
Podczas tygodniowego wyjazdu różnica jest zauważalna szczególnie wtedy, gdy codziennie zwiedzasz miasto i możesz uzupełniać wodę w hotelu albo innym sprawdzonym punkcie.
Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.
Przykładem takiego rozwiązania jest BRITA Vital 0,6 l z filtrami MicroDisc. To właśnie model do scenariusza „napełniam wodą z kranu i zabieram na cały dzień”, a nie sprzęt, który powinien być traktowany jako filtr do nieznanej wody powierzchniowej.
Kiedy filtr turystyczny wygrywa z butelką?
Sytuacja zmienia się podczas trekkingu, biwaku albo kilkudniowej wyprawy z dala od infrastruktury.
Jeśli wodę trzeba uzupełniać ze strumienia, jeziora lub innego naturalnego źródła, zwykła butelka z wkładem poprawiającym smak przestaje odpowiadać na najważniejszy problem.
Potrzebny jest filtr przeznaczony do zastosowań terenowych.
Dobrym przykładem konstrukcji jest filtr membranowy Sawyer Mini. Producent stosuje w nim membranę o porach 0,1 mikrona, przeznaczoną do usuwania bakterii, pierwotniaków i mikroplastiku.
Filtr Sawyer Mini SP103 może pracować z dołączonym miękkim pojemnikiem, wybranymi butelkami lub służyć do pobierania wody bezpośrednio przez filtr. Taka uniwersalność ma znaczenie szczególnie podczas wypraw, na których ilość zabieranej wody wpływa na ciężar plecaka.
Filtr turystyczny również nie daje nieograniczonego bezpieczeństwa
To częsty błąd: skoro sprzęt nazywa się filtrem turystycznym, można nabrać wodę z dowolnego miejsca.
Nie.
Filtry membranowe mają określony zakres działania. Model przeznaczony do zatrzymywania bakterii i pierwotniaków nie musi usuwać wirusów, rozpuszczonych substancji chemicznych, metali czy innych zanieczyszczeń.
Dlatego nawet bardzo dobry filtr nie powinien być traktowany jako sposób na uzdatnienie każdej znalezionej cieczy.
Jeżeli obok strumienia znajdują się zabudowania, pola, zakłady przemysłowe albo inne potencjalne źródła zanieczyszczeń, rozsądniej znaleźć inne miejsce poboru wody.
Woda przejrzysta również nie jest automatycznie wodą bezpieczną, podobnie jak lekko mętna woda nie informuje dokładnie, co się w niej znajduje.
Największa przewaga filtra turystycznego: nie musisz nieść całej wody od startu
Litr wody to w przybliżeniu kilogram dodatkowego ciężaru.
Jeżeli na trasę trzeba zabrać trzy litry, już na starcie plecak staje się wyraźnie cięższy.
Na szlaku z regularnie występującymi i odpowiednimi punktami poboru wody filtr pozwala zmienić sposób planowania zapasu. Zamiast przenosić wszystko od początku, można uzupełniać część wody po drodze.
Nie oznacza to, że można wyruszyć z pustą butelką.
Źródło może wyschnąć, dostęp do niego może okazać się utrudniony, a przebieg trasy może się zmienić. Filtr zmniejsza zależność od dużego zapasu niesionego od startu, ale nie zastępuje planowania.
A może butelka z filtrem terenowym?
Na rynku istnieją również produkty łączące butelkę i filtr przeznaczony do zastosowań outdoorowych.
To interesujący kompromis.
Nie trzeba nosić oddzielnego filtra i pojemnika, ponieważ cały system znajduje się w jednej konstrukcji.
Ma to jednak również wadę: jesteś uzależniony od konkretnej butelki.
W osobnym filtrze można zwykle łatwiej zmieniać sposób pobierania i magazynowania wody. Na krótkim trekkingu różnica może być niewielka, ale podczas kilkudniowej wyprawy możliwość podłączenia filtra do różnych pojemników daje większą elastyczność.
Wyjazd samolotem: butelka ma dodatkową przewagę
Pusta butelka filtrująca jest bardzo wygodna podczas podróży lotniczej.
Po przejściu kontroli bezpieczeństwa można napełnić ją wodą w miejscu, w którym dostępna jest woda odpowiednia do picia. Nie trzeba wtedy kupować kolejnej jednorazowej butelki tylko dlatego, że własnej wody nie można było wnieść przez kontrolę.
Na wyjeździe działa podobnie.
Jeśli każdego ranka wychodzisz z hotelu, napełniasz butelkę i uzupełniasz ją w ciągu dnia z bezpiecznych punktów, osobny filtr terenowy będzie zbędnym wyposażeniem.
Na trekkingu sytuacja wygląda odwrotnie
Wyobraź sobie dwudniowy szlak z noclegiem pod namiotem.
Pierwszego dnia mijasz kilka strumieni, a następnego masz możliwość uzupełnienia wody dopiero po kilku godzinach marszu.
Butelka przeznaczona do filtrowania kranówki niewiele tutaj zmienia.
Filtr turystyczny pozwala natomiast pobrać wodę w terenie, jeśli jej źródło nadaje się do takiego wykorzystania i mieści się w zakresie możliwości danego urządzenia.
Do tego przydaje się więcej niż jeden pojemnik. Jeden można przeznaczyć na wodę przed filtracją, drugi na wodę już przygotowaną do picia.
Takie rozdzielenie zmniejsza również ryzyko przypadkowego zanieczyszczenia ustnika lub czystego pojemnika wodą pobraną bezpośrednio ze źródła.
Brudna woda szybciej zapycha filtr
Filtr terenowy ma jeszcze jedną cechę, o której łatwo zapomnieć przed pierwszym wyjazdem.
Im więcej osadu znajduje się w wodzie, tym szybciej spada przepływ przez membranę.
Jeżeli masz możliwość wyboru, pobieraj możliwie klarowną wodę.
Przy bardzo mętnej wodzie przydatne może być jej wstępne odstanie lub zastosowanie rozwiązania ograniczającego ilość większych zanieczyszczeń trafiających do właściwego filtra.
Po powrocie filtr trzeba również czyścić zgodnie z instrukcją producenta. Zaniedbany sprzęt może przy kolejnym wyjeździe działać wyraźnie wolniej.
Mróz jest problemem dla filtrów membranowych
To szczególnie ważne podczas jesiennych i zimowych wypraw.
Jeżeli filtr z membraną był już używany, w jego wnętrzu może pozostawać woda. Zamarznięcie może uszkodzić element filtrujący, nawet jeśli z zewnątrz nie widać żadnych zmian.
Dlatego podczas wypraw z temperaturą poniżej zera filtr trzeba chronić przed zamarznięciem zgodnie z instrukcją konkretnego producenta.
Noszenie używanego filtra w zewnętrznej kieszeni plecaka podczas mroźnej nocy może być bardzo złym pomysłem.
To jeden z przypadków, w których zasada „sprzęt outdoorowy jest odporny na wszystko” zdecydowanie nie działa.
Koszt wkładów czy konserwacja filtra?
Oba rozwiązania mają inne koszty użytkowania.
W butelce filtrującej zazwyczaj okresowo wymieniasz wkład. Trzeba więc przed dłuższym wyjazdem sprawdzić, ile czasu był już używany i czy zapasowy filtr będzie potrzebny.
Filtr turystyczny z membraną może mieć znacznie dłuższy zakładany czas użytkowania, ale wymaga czyszczenia i prawidłowego przechowywania.
Nie wystarczy wrzucić go mokrego do szafki po urlopie i wyjąć rok później przed kolejną wyprawą.
To różnica podobna do tej między produktem eksploatacyjnym a sprzętem terenowym: pierwszy wymaga regularnej wymiany elementu filtrującego, drugi większej dbałości o konserwację.
Co wybrać na city break?
Butelkę filtrującą.
Jeżeli jedziesz na trzy dni do miasta, śpisz w hotelu i przez większość czasu poruszasz się między restauracjami, muzeami i atrakcjami, filtr terenowy zwykle nie daje żadnej istotnej przewagi.
Liczą się:
- niewielka masa,
- łatwe uzupełnianie,
- szczelność,
- wygoda picia,
- możliwość mycia,
- dostępność wkładów.
Przed wyjazdem trzeba tylko sprawdzić, czy w miejscu docelowym woda wodociągowa nadaje się do picia. Sama butelka filtrująca nie powinna być traktowana jako sposób na obejście lokalnych ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa wody.
Co wybrać na wakacje samochodem?
Tutaj odpowiedź zależy od planu.
Jeżeli podróżujesz między kempingami i miejscowościami z dostępem do bezpiecznej wody, butelka filtrująca będzie wygodniejsza.
Jeśli samochód jest bazą do kilkugodzinnych trekkingów w terenie, można zabrać również mały filtr turystyczny jako osobne wyposażenie.
To jeden z niewielu scenariuszy, w których posiadanie obu produktów naprawdę ma sens: butelka służy na co dzień, a filtr pozostaje w plecaku na wyjścia terenowe.
Co wybrać na kilkudniowy trekking?
Filtr turystyczny.
Tutaj liczy się możliwość pozyskiwania wody na trasie, mała masa sprzętu oraz możliwość używania różnych pojemników.
Przed wyprawą należy jednak sprawdzić trzy rzeczy:
- gdzie znajdują się potencjalne miejsca uzupełniania wody,
- jakie zanieczyszczenia usuwa konkretny filtr,
- jak należy go czyścić i chronić podczas transportu.
Samo posiadanie filtra nie zwalnia z planowania trasy i zapasu awaryjnego.
Co wybrać w krajach, gdzie masz wątpliwości co do kranówki?
Tutaj nie warto podejmować decyzji wyłącznie na podstawie określenia „butelka filtrująca”.
Najpierw trzeba ustalić, jaki jest problem z lokalną wodą.
Jeżeli woda jest uznawana za bezpieczną, ale przeszkadza Ci jej smak lub zapach chloru, zwykła butelka filtrująca może być wystarczająca.
Jeżeli istnieje ryzyko skażenia mikrobiologicznego, potrzebny jest system przeznaczony do takiego zastosowania.
A jeżeli problemem mogą być wirusy albo zanieczyszczenia chemiczne, sam typowy filtr membranowy do bakterii i pierwotniaków również może być niewystarczający.
W takich miejscach bezpieczniej kierować się oficjalnymi zaleceniami dotyczącymi wody niż samą nazwą produktu na opakowaniu.
Najczęstszy błąd przy wyborze
Największym błędem nie jest kupienie zbyt drogiego filtra.
Jest nim zakup sprzętu do niewłaściwego rodzaju wody.
Butelka do kranówki może być świetna na dwutygodniowy urlop w mieście, ale nie powinna automatycznie trafiać na górską wyprawę jako zabezpieczenie przy piciu z potoku.
Z kolei rozbudowany filtr turystyczny może być świetnym wyposażeniem trekkingowym, ale na weekend w dużym mieście będzie jedynie dodatkowym przedmiotem zajmującym miejsce w bagażu.
Szybki test przed zakupem
Jeżeli nadal nie wiesz, które rozwiązanie wybrać, odpowiedz na cztery pytania.
Czy przez większość wyjazdu będziesz mieć dostęp do bezpiecznej kranówki? Jeśli tak, zacznij od butelki filtrującej.
Czy planujesz pobierać wodę z naturalnych źródeł? Jeśli tak, potrzebujesz filtra terenowego odpowiedniego do takiej wody.
Czy liczy się każdy gram plecaka? Mały filtr turystyczny może pozwolić ograniczyć ilość wody niesionej między zaplanowanymi punktami uzupełnienia.
Czy chcesz po prostu ograniczyć kupowanie wody butelkowanej podczas zwiedzania? Butelka filtrująca będzie prostsza i wygodniejsza.
W praktyce wybór jest więc łatwiejszy, niż sugerują katalogi sprzętu. Do bezpiecznej wody z kranu wybierz wygodną butelkę filtrującą. Na wyprawę, podczas której źródłem wody będzie teren, zabierz prawdziwy filtr turystyczny dopasowany do zagrożeń, które ma usuwać. Dopiero gdy jeden wyjazd łączy oba scenariusze, warto rozważyć zabranie obu rozwiązań.