Ile kosztuje podróż do Tajlandii — realny budżet bez udawania, że wszystko jest „za grosze”

[REKLAMA]

Tajlandia wciąż potrafi być tańsza niż wiele popularnych kierunków w Europie, ale mit wakacji za bezcen coraz częściej zderza się z cenami lotów, noclegów, wycieczek i transportu między wyspami. Największa różnica nie wynika z tego, czy jesz pad thaia za kilka złotych, tylko z tego, jaką trasę wybierzesz i ile razy będziesz się przemieszczać. Dobrze policzony budżet pozwala uniknąć sytuacji, w której tania Azja okazuje się drogą serią dopłat, prowizji i spontanicznych decyzji.

Podróż do Tajlandii może kosztować bardzo różnie. Jedna osoba zamknie się w rozsądnym budżecie, śpiąc w prostych hotelach, jedząc lokalnie i wybierając mniej oczywiste miejsca. Inna wyda dwa razy więcej, choć będzie w tym samym kraju, bo postawi na popularne wyspy, loty wewnętrzne, klimatyczne kawiarnie, beach cluby i prywatne transfery.

Dlatego nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, ile kosztuje Tajlandia. Jest za to kilka wydatków, które trzeba policzyć uczciwie: loty z Polski, noclegi, jedzenie, transport lokalny, wycieczki, ubezpieczenie, internet, atrakcje i rezerwa na nieprzewidziane sytuacje.

Ile kosztuje podróż do Tajlandii na 2 tygodnie

Dla większości osób rozsądny budżet na dwutygodniowy wyjazd do Tajlandii zaczyna się od około 5500–7000 zł za osobę przy oszczędnym stylu podróżowania. W wariancie wygodnym, ale bez luksusu, trzeba częściej zakładać około 8000–11 000 zł. Przy wyspach, lepszych hotelach, wielu atrakcjach i częstych przelotach wewnętrznych budżet może spokojnie przekroczyć 12 000–15 000 zł za osobę.

Najtańszy nie jest sam kraj, tylko sposób podróży. Jeśli wybierasz Bangkok, północ Tajlandii i kilka spokojniejszych miejsc, koszty są łatwiejsze do kontrolowania. Jeśli plan zakłada Phuket, Koh Phi Phi, Koh Samui, prywatne łodzie i modne restauracje przy plaży, pieniądze znikają znacznie szybciej.

Orientacyjnie 2 tygodnie w Tajlandii mogą kosztować:

  • budżetowo: 5500–7000 zł za osobę,
  • średnio wygodnie: 8000–11 000 zł za osobę,
  • komfortowo: 12 000–15 000 zł za osobę,
  • bardzo wygodnie lub luksusowo: od 16 000 zł w górę.

W tych kwotach największą zmienną są loty. Ten sam wyjazd może być o 1500–3000 zł droższy tylko dlatego, że bilet został kupiony późno, w szczycie sezonu albo z krótką przesiadką.

Loty do Tajlandii — największy wydatek na start

Bilet lotniczy z Polski do Tajlandii zwykle jest największym pojedynczym kosztem całej podróży. Najczęściej turyści lecą do Bangkoku, czasem na Phuket albo do Krabi z przesiadką. Cena zależy od sezonu, linii, liczby przesiadek, bagażu i momentu zakupu.

Przy dobrym terminie i elastyczności można znaleźć bilety w okolicach 2500–3500 zł w obie strony. Bardziej typowy koszt to 3500–5000 zł. W sezonie zimowym, przy świętach, feriach albo krótkich terminach, cena może wzrosnąć jeszcze bardziej.

Najdrożej robi się wtedy, gdy chcesz lecieć dokładnie w konkretnym terminie i wracać bez długich przesiadek. Taniej bywa przy wylocie z większych europejskich lotnisk, ale trzeba wtedy doliczyć dojazd, nocleg przy lotnisku i czas.

Na cenę lotu wpływa:

  • termin podróży,
  • lotnisko wylotu,
  • liczba przesiadek,
  • długość przesiadek,
  • bagaż rejestrowany,
  • sezon turystyczny,
  • zakup z wyprzedzeniem,
  • elastyczność dat.

Najprostszy sposób na obniżenie kosztu to szukać lotu do Bangkoku, a dopiero później planować trasę po kraju. Bezpośredni skok na wyspy może być wygodny, ale nie zawsze najtańszy.

Noclegi w Tajlandii — od tanich pokoi po drogie wyspy

Tajlandia ma ogromny wybór noclegów, ale ceny mocno zależą od regionu. Bangkok i Chiang Mai mogą być bardzo korzystne cenowo, zwłaszcza poza ścisłym centrum i najbardziej turystycznymi dzielnicami. Wyspy są zwykle droższe, szczególnie w sezonie i blisko plaży.

Prosty pokój w guesthousie albo hostelu może kosztować od około 50–120 zł za noc za osobę lub mały pokój. Wygodny hotel średniej klasy to często 150–350 zł za noc za pokój. Przy plaży, na popularnych wyspach, ceny szybko rosną do 400–800 zł za noc, a resorty potrafią kosztować znacznie więcej.

Przy dwóch osobach noclegi stają się bardziej opłacalne, bo koszt pokoju dzieli się na dwie osoby. Podróż solo bywa droższa, jeśli nie chcesz spać w dormitorium.

Orientacyjne ceny noclegów:

  • łóżko w hostelu: 30–80 zł za noc,
  • prosty pokój: 70–160 zł za noc,
  • hotel średniej klasy: 150–350 zł za noc,
  • dobry hotel na wyspie: 300–700 zł za noc,
  • resort przy plaży: od 600 zł w górę.

Największy błąd to rezerwowanie najtańszego noclegu bez sprawdzenia lokalizacji. Pokój oddalony od plaży, centrum lub przystani może oznaczać codzienne wydatki na taksówki, skutery albo transfery. Czasem lepiej dopłacić do lokalizacji niż oszczędzić na noclegu i tracić pieniądze każdego dnia.

Jedzenie w Tajlandii — tanio, jeśli jesz lokalnie

Jedzenie jest jedną z największych zalet Tajlandii, bo można zjeść dobrze i niedrogo. Lokalne dania na ulicznych stoiskach, targach i w prostych knajpkach często kosztują znacznie mniej niż posiłek w restauracji nastawionej na turystów.

Pad thai, smażony ryż, zupa, curry albo danie z makaronem mogą kosztować około 8–20 zł w prostym miejscu. W restauracjach turystycznych ceny rosną do 25–60 zł za danie. Na popularnych wyspach, w beach barach i modnych lokalach rachunek może być jeszcze wyższy, zwłaszcza jeśli dochodzą napoje, deser i obsługa.

Dzienny koszt jedzenia może wyglądać tak:

  • bardzo budżetowo: 40–70 zł dziennie,
  • rozsądnie i wygodnie: 80–150 zł dziennie,
  • restauracyjnie: 180–300 zł dziennie,
  • z drinkami i modnymi lokalami: jeszcze więcej.

Największą różnicę robią napoje i zachodni styl jedzenia. Kawa w klimatycznej kawiarni, smoothie bowl, pizza, burger, drink przy plaży i deser potrafią kosztować więcej niż trzy lokalne posiłki w ciągu dnia.

Jeśli chcesz oszczędzać, nie musisz jeść nudno. W Tajlandii lokalne jedzenie jest często nie tylko tańsze, ale też świeższe i ciekawsze niż przypadkowe dania europejskie w turystycznej restauracji.

Transport po Tajlandii — tani lokalnie, droższy między wyspami

Transport lokalny może być tani, ale tylko wtedy, gdy korzystasz z prostych rozwiązań. Metro i kolejka w Bangkoku, autobusy, songthaewy, pociągi i lokalne busy pozwalają mocno ograniczyć wydatki. Prywatne taksówki, transfery hotelowe i łodzie między wyspami szybko podnoszą budżet.

W Bangkoku przejazdy komunikacją miejską są zwykle znacznie tańsze niż codzienne taksówki. Aplikacje transportowe pomagają kontrolować cenę, ale w godzinach szczytu i przy korkach przejazdy nadal mogą kosztować więcej niż zakładano.

Przejazdy między miastami również mają różne warianty. Nocny pociąg, autobus lub bus są tańsze, ale zajmują czas. Lot krajowy oszczędza dzień podróży, lecz wymaga doliczenia bagażu, transferu na lotnisko i dojazdu po przylocie.

Orientacyjne koszty transportu:

  • lokalny przejazd w mieście: kilka–kilkanaście złotych,
  • taksówka lub przejazd aplikacją: od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych,
  • autobus lub bus między regionami: kilkadziesiąt złotych,
  • nocny pociąg: zwykle więcej niż autobus, ale oszczędza nocleg,
  • lot krajowy: często 150–500 zł z bagażem i transferami,
  • prom lub łódź między wyspami: od kilkudziesięciu do ponad 150 zł.

Najdroższe są trasy, które wyglądają prosto na mapie, ale wymagają kilku etapów: bus, prom, taksówka, kolejny transfer. Przy planowaniu wysp trzeba liczyć nie tylko cenę biletu, lecz także cały dzień podróży.

Bangkok, północ czy wyspy — gdzie wydasz najwięcej

Najtańsza Tajlandia zwykle nie leży przy najmodniejszej plaży. Bangkok może być umiarkowany cenowo, jeśli nie śpisz w luksusowym hotelu i korzystasz z komunikacji. Chiang Mai, Chiang Rai i północ kraju często wypadają korzystniej pod względem noclegów, jedzenia i atrakcji.

Wyspy są droższe. Phuket, Koh Samui, Koh Phi Phi czy popularne części Krabi potrafią znacząco podnieść koszt wyjazdu. Droższe są noclegi, transfery, jedzenie przy plaży, wycieczki łodzią i wieczorne atrakcje.

To nie znaczy, że trzeba rezygnować z wysp. Trzeba tylko dobrze rozumieć ich wpływ na budżet. Trzy dni na wyspie mogą kosztować tyle, co pięć dni w północnej Tajlandii, szczególnie jeśli dochodzą promy, wycieczki i hotel blisko plaży.

Najtańsze zwykle są:

  • Chiang Mai,
  • Chiang Rai,
  • mniej turystyczne miasta,
  • lokalne dzielnice Bangkoku,
  • proste guesthouse’y poza plażą.

Droższe zwykle są:

  • Phuket,
  • Koh Samui,
  • Koh Phi Phi,
  • hotele przy plaży,
  • prywatne wycieczki łodzią,
  • lokale z zachodnim menu,
  • popularne punkty widokowe z pakietami wycieczkowymi.

Jeśli budżet jest ograniczony, dobrym kompromisem jest połączenie Bangkoku, północy i jednej wybranej części wybrzeża zamiast przeskakiwania między kilkoma wyspami.

Atrakcje i wycieczki — tu budżet może pęknąć po cichu

Wiele atrakcji w Tajlandii jest niedrogich lub darmowych: świątynie, targi, plaże, punkty widokowe, parki miejskie i spacery po dzielnicach. Ale popularne wycieczki potrafią kosztować sporo, szczególnie jeśli obejmują transport, łódź, przewodnika, lunch i opłaty wstępu.

Jednodniowa wycieczka na wyspy może kosztować od około 150 do 500 zł za osobę, zależnie od standardu i trasy. Nurkowanie, snorkeling, sanktuaria słoni, kurs gotowania, prywatny kierowca albo zorganizowane wyprawy do parków narodowych szybko zwiększają koszt wyjazdu.

W budżecie warto zaplanować osobną kategorię na atrakcje, bo to właśnie one najczęściej są dopłacane spontanicznie.

Przykładowe wydatki:

  • świątynie i proste atrakcje: kilka–kilkadziesiąt złotych,
  • kurs gotowania: około 150–300 zł,
  • wycieczka łodzią: około 150–500 zł,
  • snorkeling lub nurkowanie: od kilkuset złotych,
  • sanktuarium słoni: często kilkaset złotych,
  • prywatny kierowca na dzień: koszt zależny od trasy i regionu.

Nie warto upychać atrakcji codziennie. Tajlandia najlepiej działa wtedy, gdy zostawisz czas na targ, jedzenie, spacer, plażę i zwykłe życie. To często daje więcej niż kolejna droga wycieczka z identycznym planem jak u wszystkich.

Ubezpieczenie, internet i formalności

Ubezpieczenie podróżne to koszt, którego nie warto pomijać. Leczenie za granicą, transport medyczny, wypadek na skuterze, problemy z bagażem albo opóźnienia mogą kosztować znacznie więcej niż sama polisa. Przy wyjeździe do Tajlandii warto wybrać ubezpieczenie obejmujące koszty leczenia, transport, sporty wodne, ewentualną jazdę skuterem oraz rozsądne assistance.

Koszt polisy zależy od zakresu i długości wyjazdu, ale przy dwóch tygodniach często trzeba założyć około 150–400 zł za osobę. Najtańsza polisa nie zawsze jest najlepsza, jeśli ma niskie limity albo wiele wyłączeń.

Do tego dochodzi internet. Lokalna karta SIM lub eSIM może kosztować od kilkudziesięciu do ponad 100 zł, zależnie od pakietu danych. To niewielki wydatek, ale bardzo praktyczny, bo internet pomaga w mapach, tłumaczeniach, transporcie i kontakcie z noclegami.

Warto też sprawdzić aktualne zasady wjazdu przed podróżą. Przepisy mogą się zmieniać, a długość pobytu bez wizy, wymagania paszportowe i formalności zależą od aktualnych decyzji władz. Paszport powinien mieć odpowiednią ważność, a plan podróży musi uwzględniać termin legalnego pobytu.

Pieniądze na miejscu — gotówka, karta i prowizje

W Tajlandii karta jest przydatna, ale gotówka nadal odgrywa dużą rolę. Targi, street food, małe sklepy, lokalny transport i część noclegów mogą wymagać płatności gotówką. Bankomaty są powszechne, ale wypłaty często wiążą się z opłatami.

Najlepiej zabrać kartę wielowalutową lub kartę z korzystnym przewalutowaniem i nie opierać całej podróży na jednej metodzie płatności. Gotówka w dolarach lub euro może być awaryjnym rozwiązaniem, ale wymiana powinna odbywać się w sprawdzonych kantorach.

W budżecie trzeba uwzględnić:

  • opłaty za wypłatę z bankomatu,
  • przewalutowanie,
  • prowizje banku,
  • zapas gotówki na lokalne wydatki,
  • ewentualne depozyty w hotelach,
  • płatności tylko gotówką w mniejszych miejscach.

Małe prowizje nie wyglądają groźnie, ale przy częstych wypłatach i płatnościach mogą dorzucić do kosztów kilkaset złotych.

Ile kosztuje Tajlandia dla pary

Podróż we dwoje często wychodzi korzystniej niż solo, bo można dzielić koszt pokoju, taksówek, prywatnych transferów i części wycieczek. Nie oznacza to jednak, że budżet dzieli się idealnie na pół. Loty, jedzenie, bilety wstępu i ubezpieczenie nadal liczą się osobno.

Dla pary dwutygodniowy wyjazd do Tajlandii może kosztować:

  • budżetowo: około 11 000–14 000 zł łącznie,
  • średnio wygodnie: około 16 000–22 000 zł łącznie,
  • komfortowo: około 24 000–32 000 zł łącznie.

Największą oszczędność daje wspólny pokój. Jeśli para wybiera hotele średniej klasy, koszt noclegu na osobę może być dużo niższy niż u podróżnika solo, który nie chce spać w hostelu.

Z drugiej strony para częściej wybiera wygodniejsze noclegi, lepsze restauracje i spokojniejsze transfery, więc teoretyczna oszczędność może szybko zniknąć.

Ile kosztuje Tajlandia solo

Podróż solo daje swobodę, ale finansowo bywa mniej korzystna. Największy problem to noclegi. Pokój prywatny kosztuje podobnie niezależnie od tego, czy śpi w nim jedna osoba, czy dwie. Dlatego samotny podróżnik albo płaci więcej na osobę, albo wybiera hostele i dormitoria.

Budżet solo na dwa tygodnie może wyglądać tak:

  • oszczędnie z hostelami: 5500–7500 zł,
  • wygodnie z prostymi pokojami: 8000–11 000 zł,
  • komfortowo: 12 000 zł i więcej.

Solo łatwiej oszczędzać na jedzeniu i spontanicznych decyzjach, bo nie trzeba dopasowywać się do drugiej osoby. Trudniej natomiast obniżyć koszt transportu prywatnego, taksówek i wycieczek, gdzie cena rozkłada się lepiej na dwie lub więcej osób.

Dobrym rozwiązaniem są miejsca z dobrą komunikacją i dużą liczbą prostych noclegów: Bangkok, Chiang Mai, Krabi Town albo mniej luksusowe części wysp.

Budżet dzienny — ile pieniędzy zabrać na każdy dzień

Po odjęciu lotów najłatwiej liczyć Tajlandię jako koszt dzienny. To pomaga kontrolować wydatki na miejscu i szybko zauważyć, czy budżet się rozjeżdża.

Orientacyjny dzienny budżet za osobę:

  • bardzo oszczędnie: 120–200 zł,
  • rozsądnie: 250–400 zł,
  • wygodnie: 450–700 zł,
  • komfortowo: od 800 zł w górę.

Wersja bardzo oszczędna oznacza proste noclegi, lokalne jedzenie, mało płatnych atrakcji i transport publiczny. Wersja rozsądna pozwala już na prywatny pokój, lepsze jedzenie, część atrakcji i okazjonalny transfer. Wersja wygodna obejmuje dobre hotele, wycieczki, loty krajowe i większą swobodę.

Najważniejsze, żeby nie liczyć każdego dnia tak samo. Dzień w Bangkoku z metrem, świątynią i street foodem może być tani. Dzień na wyspie z łodzią, drinkami, taksówką i restauracją przy plaży będzie kilkukrotnie droższy.

Przykładowy kosztorys: 14 dni w Tajlandii

Przyjmijmy trasę: Bangkok, Chiang Mai i kilka dni na południu. To popularny i dość rozsądny układ, bo łączy miasto, kulturę, jedzenie, północ i odpoczynek nad wodą.

Przykładowy budżet za osobę:

  • loty z Polski: 3500–4500 zł,
  • noclegi: 1400–2800 zł,
  • jedzenie: 1200–2200 zł,
  • transport lokalny i między regionami: 700–1600 zł,
  • atrakcje i wycieczki: 800–2000 zł,
  • ubezpieczenie: 150–400 zł,
  • internet i drobne opłaty: 100–250 zł,
  • rezerwa: 700–1500 zł.

Łącznie daje to około 8550–15 250 zł za osobę. Dolna granica wymaga kontroli wydatków, prostych noclegów i ograniczenia drogich atrakcji. Górna zakłada większą wygodę, wycieczki, lepsze hotele i mniej liczenia na miejscu.

Przykładowy kosztorys: 3 tygodnie w Tajlandii

Trzy tygodnie nie są proporcjonalnie dużo droższe od dwóch, bo koszt lotu zostaje taki sam. Drożej robi się przez noclegi, jedzenie i przemieszczanie, ale dłuższy pobyt pozwala zwolnić tempo i nie wydawać pieniędzy codziennie na transfery.

Przy 21 dniach można zaplanować trasę spokojniej: Bangkok, północ, jedna lub dwie części południa, bez ciągłego pakowania walizki.

Orientacyjny budżet za osobę:

  • budżetowo: 8000–10 500 zł,
  • średnio wygodnie: 11 000–16 000 zł,
  • komfortowo: 17 000–24 000 zł.

Przy dłuższym pobycie szczególnie ważna jest liczba przemieszczeń. Jeśli co 2–3 dni zmieniasz miejsce, płacisz nie tylko za bilety, ale też za transfery, prowizje, taksówki i stracony czas. Jeśli zostajesz dłużej w jednym regionie, wydatki łatwiej utrzymać pod kontrolą.

Kiedy Tajlandia jest najdroższa

Najdrożej jest zwykle w wysokim sezonie, szczególnie od grudnia do lutego, w okresie świąt, sylwestra i ferii. Pogoda jest wtedy korzystna w wielu regionach, ale ceny lotów, noclegów i popularnych wycieczek rosną.

Taniej bywa w porze przejściowej i poza szczytem, choć trzeba wtedy liczyć się z większym ryzykiem deszczu, wilgoci albo mniej stabilnej pogody w wybranych regionach. Nie zawsze oznacza to złą podróż. Czasem niższe ceny i mniejsze tłumy wynagradzają gorszą prognozę.

Największe różnice cenowe widać przy noclegach nad morzem. Ten sam hotel może kosztować inaczej w listopadzie, inaczej w styczniu i jeszcze inaczej w maju. Jeśli budżet jest ważny, termin podróży może być równie istotny jak wybór miasta.

Gdzie najłatwiej przepłacić

W Tajlandii najłatwiej przepłacić tam, gdzie zmęczenie spotyka się z brakiem planu. Po długim locie, z plecakiem, w upale, bez internetu i lokalnej gotówki łatwo zgodzić się na droższy transport, słabszy kurs wymiany albo pierwszy przypadkowy nocleg.

Najczęstsze miejsca, gdzie uciekają pieniądze:

  • transport z lotniska bez wcześniejszego sprawdzenia opcji,
  • wycieczki kupowane w pierwszym hotelu bez porównania,
  • restauracje przy najbardziej turystycznych ulicach,
  • hotele daleko od komunikacji,
  • częste przejazdy taksówkami,
  • codzienne kawiarnie i zachodnie śniadania,
  • zbyt wiele wysp w krótkim czasie,
  • wypłaty małych kwot z bankomatów,
  • zakupy pamiątek bez limitu,
  • rezerwacje noclegów w ostatniej chwili w sezonie.

Nie chodzi o to, żeby pilnować każdej złotówki. Chodzi o to, żeby wiedzieć, które decyzje naprawdę podnoszą koszt podróży.

Jak obniżyć koszt podróży do Tajlandii

Największe oszczędności nie biorą się z rezygnacji z przyjemności, tylko z lepszej konstrukcji trasy. Im mniej chaotycznego przemieszczania, tym mniej wydatków na transfery, bilety, taksówki i noclegi „na jedną noc”.

Najprostsze sposoby na obniżenie kosztów:

  • szukać lotów do Bangkoku z wyprzedzeniem,
  • unikać świąt i szczytu sezonu,
  • łączyć droższe wyspy z tańszą północą,
  • rezerwować noclegi wcześniej w sezonie,
  • jeść lokalnie, nie głównie w zachodnich restauracjach,
  • ograniczyć liczbę płatnych wycieczek,
  • wybierać komunikację miejską w Bangkoku,
  • nie zmieniać miejsca co dwa dni,
  • wypłacać większe kwoty zamiast wielu małych,
  • mieć rezerwę zamiast korzystać z przypadkowych drogich rozwiązań.

Dobrym kompromisem jest zaplanowanie jednej droższej atrakcji, na której naprawdę ci zależy, zamiast kilku średnich wycieczek tylko dlatego, że są popularne.

Czy podróż do Tajlandii nadal się opłaca

Tajlandia nie jest już kierunkiem, w którym wszystko wydaje się śmiesznie tanie, zwłaszcza dla osoby lecącej z Polski w wysokim sezonie. Loty, popularne wyspy, modne lokale i wycieczki potrafią mocno podnieść koszt całego wyjazdu.

Mimo to Tajlandia nadal może być bardzo opłacalna, jeśli porównać ją z wieloma egzotycznymi kierunkami o podobnym poziomie atrakcji. Za rozsądne pieniądze można połączyć świetne jedzenie, plaże, miasta, kulturę, naturę i dobre noclegi.

Najważniejsze jest odróżnienie Tajlandii lokalnej od Tajlandii turystycznej. W tej pierwszej zjadasz obiad za kilkanaście złotych i jedziesz lokalnym transportem. W tej drugiej płacisz za widok na plażę, klimatyzowany transfer, zachodnie menu i wygodę. Obie wersje są prawdziwe, ale mają zupełnie inny koszt.

Ile pieniędzy zabrać do Tajlandii, żeby nie stresować się na miejscu

Najbezpieczniej nie jechać z budżetem wyliczonym co do złotówki. Tajlandia jest krajem, w którym łatwo dodać do planu coś ekstra: wycieczkę łodzią, lepszy hotel na dwie noce, masaż, kurs gotowania, lot krajowy zamiast autobusu albo zmianę trasy przez pogodę.

Rozsądna rezerwa to przynajmniej 10–20 procent planowanego budżetu. Przy dwutygodniowym wyjeździe może to być dodatkowe 800–2000 zł na osobę, zależnie od stylu podróży. Nie chodzi o to, żeby koniecznie wydać te pieniądze, ale żeby nie podejmować złych decyzji tylko dlatego, że plan był zbyt ciasny.

Dobrze przygotowany budżet powinien obejmować nie tylko to, co konieczne, ale też to, co prawdopodobne: droższy transfer po długiej podróży, dodatkową noc w wygodnym hotelu, nagłą zmianę pogody, opłatę za bagaż, wizytę u lekarza albo zgubioną kartę.

Najlepszy budżet to ten, który pasuje do twojej trasy

Podróż do Tajlandii może kosztować 6000 zł, 10 000 zł albo 20 000 zł za osobę i każda z tych kwot może być prawdziwa. Wszystko zależy od lotów, sezonu, regionów, noclegów, jedzenia i liczby atrakcji.

Największym błędem jest kopiowanie cudzego budżetu bez sprawdzenia stylu podróży. Ktoś, kto spał w hostelach, jadł głównie street food i spędził tydzień w Chiang Mai, nie jest dobrym punktem odniesienia dla osoby planującej resort na Phuket i wycieczki łodzią. Tak samo luksusowy kosztorys nie mówi wiele komuś, kto chce podróżować prosto i lokalnie.

Przed zakupem biletu najlepiej policzyć trasę dzień po dniu: gdzie śpisz, jak się przemieszczasz, ile atrakcji planujesz i które miejsca są najdroższe. Dopiero wtedy widać, czy Tajlandia będzie egzotyczną przygodą w rozsądnym budżecie, czy wyjazdem, który zacznie kosztować dużo więcej, niż sugerowała pierwsza cena lotu.

Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz